Wietnam

Wietnam

Wietnam

Cena: 30 zł

Poniższy tekst napisany przez Andrzeja Zawadę dla kalendarza "Iskier" na rok 1955 może być świadectwem jeszcze jednego z licznych zainteresowań geofiyzka-alpinisty, przyszłego eksploatora zimowych Himalajów, a mianowicie piśmiennictwa popularno-naukowego. "Ziemia i jej dzieje" podaje czytelnikowi w przystępnej, może troszkę szkolnej forimie, podstawowe wiadomości dotyczące naszej planety, a również stan nauki ogólnej o Ziemi z połowy lat pięćdziesiątych XX wieku.

Dodaj do koszyka

Rok wydania: Warszawa 2016

Liczba stron: 136

Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza ŁOŚGRAF

Wymiary: 150 x 210 mm

Stan produktu: NOWY

Oprawa: Miękka

Andrzej Maria Zawada

Wizjoner, himalaista, lider wypraw wysokogórskich, człowiek czynu. Gdy w latach pięćdziesiątych pojawił się w górach, sięgał po cele największe. Kochał zimową wspinaczkę. W 1959 roku wraz z zespołem pokonał pierwszy raz, zimą, liczącą siedemdziesiąt pięć kilometrów Główną Grań Tatr. Zimowe przejścia, drugie w historii: drogi Bonattiego na Wielkim Filarze Narożnym Mont Blanc w 1965 roku i północnej ściany Aiguille Blanche de Peutérey, były preludium do tego, co nieuchronnie miało się wydarzyć w 1971 roku.

Poprowadził wówczas z sukcesem wyprawę na dziewiczy Kunyang Chhish 7852 m n.p.m., zaznaczając, pierwszy raz po II Wojnie Światowej, polską obecność w górach najwyższych. W roku 1974 poprowadził wyprawę na Lhotse 8501 m n.p.m., której udało się pierwszy raz w historii alpinizmu pokonać zimą osiem tysięcy metrów. W roku 1980 dokonał niemożliwego. Pod jego kierownictwem, narodowej wyprawie na Mount Everest 8848 m n.p.m. udało się pokonać himalajskiego giganta pierwszy raz zimą. Od tamtej pory światowy himalaizm miał mieć nowy rozdział historii, a zapisać go mieli polscy „Lodowi Wojownicy“.  Z górskimi gigantami Himalajów i Karakorum walczył do końca. Zmarł w sierpniu 2000 roku, planując kolejną, zimową wyprawę na K2.

Kontynuując dziedzictwo Andrzeja Zawady, na czternaście szczytów ośmiotysięcznych pokonanych zimą, aż dziewięć zdobyli jako pierwsi Polacy. Dziś, na śmiałków czeka jedynie K2.