Spostrzeżenia doktora Rewakowicza i komentarz do wydarzeń na Broad Peaku

 Dzięki uprzejmości doktora Macieja Rewakowicza prezentujemy Państwu jego spostrzeżenia, którymi dzielił się 6-go marca 2013 r. w czasie prelekcji na temat sylwetek 12 wybitnych lekarzy związanych z górami w Bydgoskiej Izbie Lekarskiej.

 

M a c i e j   L.   R e w a k o w i c z

 C z ł o w i e k    w    g ó r a c h  

 

(…)Pierwszą dobrze udokumentowaną odpowiedź na wyzwanie strzelistego, niedostępnego szczytu zanotowano w 1492 r. w masywie Vercors. Grupa rycerzy kr. Francji Karola VIII zdobyła tam Mont Aiguille, nie bez sporej ilości haków, lin i drabin.

   Bez tych sztucznych ułatwień  stanęli na wierzchołku Mt Blanc ok. g.18.30  8.08.1786 r : lekarz Dr Michel Gabriel Paccard i towarzyszący mu góral z Chamonix.

   Datę tę uważa się za początek alpinizmu.

  W góry ludzi wiodły:

1)  p o t r z e b y   e g z y s t e n c j a l n e:                                                                                                                                                    

   – łowiectwo, próby znalezienia i wydobycia złota, kamieni szlachetnych, cennych surowców

   – wyprawy handlowe, wojenne i zbójeckie z przejściem przez wysokie przełęcze

   – potrzeba ekspansji, dominacji i umacniania swego bezpieczeństwa (np. zamki w górach)

2)  wykraczające poza potrzeby wymienione  w p.1)   p o s z u k i w a n i a :

   – Boga

   – wolności i tożsamości

   – piękna

   – prawdy – między innymi w badaniach naukowych przeprowadzanych w górach.

  Dla osób mieszkających od urodzenia w górach  – sposobem na życie stało się przewodnictwo. Pieniądze, nie eliminują tu możliwości braterstwa na linie lecz uwypuklają istotne różnice celów  turysty i przewodnika, mimo, że obaj idą, wspólnie, na tę samą górę.

 Z potrzeb egzystencjalnych – po bezowocnych próbach znalezienia złota i objęciu ochroną pozostałych przy życiu świstaków, kozic i koziorożców alpejskich – na pierwszy plan wysunęła się potrzeba dominacji w rywalizacji sportowej między wspinaczami i narodami.

 Na pytanie o Broad Peak mogę odpowiedzieć dopiero teraz, ponieważ 6.03. wielu miało jeszcze nadzieję na powrót ze szczytu Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego.

  Pierwsze wejście na Falchan Kangri (Broad Peak), 8047 m. w 1957 r., odbyło się  w stylu alpejskim Było wspaniałym zwycięstwem maleńkiej, lecz silnej wyprawy austriackiej. Na szczycie stanęli : M. Schmuck , F. Wintersteller,  K. Diemberger i Hermann Buhl.

  H. Buhl, jako członek niemiecko austriackiej  wyprawy w 1953 r., wszedł samotnie (!) na wierzchołek Nanga Parbat, 8125m. To niebywałe wydarzenie nie tylko nie zatrzymało prób zdobycia tej góry przez Niemców, przeciwnie, mimo śmierci kierownika jednej z niemieckich wypraw i  śmierci wielu wspinaczy, ataki na szczyt kontynuowano (!). Organizowano wiele następnych wypraw , aż do postawienia nogi na szczycie przez Niemca.

 

Wracając do pytania o polską zimową wyprawę na Broad Peak 2013 r. trzeba zauważyć, że:                                            

1. Polska dominacja w zimowych pierwszych wejściach na ośmiotysięczniki  jest druzgocąca. Żaden naród nie uzyskał takiej przewagi nad innymi w jakiekolwiek   dziedzinie alpinizmu i rywalizacji sportowej. Na 14 najwyższych szczytów planety, zimą  zdobytych zostało 12.  Na 17-tu pierwszych  zdobywców ośmiotysięczników zimą  –  14-tu jest Polakami (!). Tylko dwie góry padły łupem alpinistów z innych krajów, na 9 gór I-sze wejścia zimowe wykonali Polacy (!), ponadto:1 – zdobyli:Piotr  Morawski i Simone Moro. Jerzy Kukuczka wszedł zimą na 4 ośmiotysięczniki, po3 – zdobyli zimą: Maciej Berbeka,   Krzysztof Wielicki i Simone Moro.

2. Kiedy w górach ginie alpinista mocno to dotyka jego samego i jego bliskich.  Nie bardzo  wierzę w łzy dziennikarzy.

3. Do zdobycia zimą zostały jeszcze dwa ośmiotysięczniki: K 2  i  Nanga Parbat. Obie góry słyną z wielu ofiar, są trudne i niebezpieczne, zwłaszcza K 2. Jednego można  być pewnym :  żaden naród  w tej rywalizacji nie ułatwi wejścia i nie ustąpi miejsca wspinaczom innego narodu. 

 

00af.MRMaciej L. Rewakowicz,  ur.w 1946 r. w Krakowie, jest lekarzem. Większość z jego publikacji naukowych dotyczy chirurgii naczyniowej. Prowadził wieloletnie badania nad odmrożeniami kończyn.

W Tatrach nierzadko chodzi samotnie, na przykład na : Łomnicę, Wysoką, Jaworowy, Pośrednią Grań, Mięguszowiecki, Zadni Gerlach, etc. Nadal jeździ w góry. W ostatnich kilku latach wszedł w Alpach na Grossglocknera i na 6 czterotysięczników, w tym na jeden – solo.

Był członkiem Klubu Wysokogórskiego w Poznaniu w latach 1968 – 70. Od 1970 r. mieszka w Bydgoszczy. W Himalajach Zach. wszedł na dziewiczy szczyt Samadhi [WEGiA, t.II]. 

 

Na zdjęciu autor w Szwajcarii, Gornergrat.