Główna grań tatr w aspekcie topograficznym i sportowym. Praca dyplomowa. (1975)

Przedmowa

Przejścia graniowe są naturalnym rozszerzeniem problemów sportowych w taternictwie. Nie tylko dlatego, że podstawowe problemy, jak zdobywanie wierzchołków, czy wchodzenie ścianami wyczerpały się dość szybko, ale również dlatego, że wyprawy graniowe stwarzają okazję do wielodniowych wspinaczek rozszerzają skalę wielkości przejść tatrzańskich.

Idea przejścia głównego grzbietu Tatr narzucała się jako najpiękniejszy problem graniowy w całym paśmie górskim. Był on jednak trudny technicznie, a sposób jego rozwiązania wywoływał dyskusje. Kwestionowano niektóre z wypraw graniowych z punktu widzenia czystości wyczynu sportowego, jak np. przejścia wspierane przez grupy pomocnicze wędrujące równolegle dolinami.

Wokół Grani Tatr narosła historia licznych prób, załamań, zwycięstw i tragedii. Do dziś jednak przejście Głównej Grani Tatr należy do najbardziej atrakcyjnych problemów sportowych: zarówno od strony trudności technicznych, jak i sprawdzenia wytrwałości fizycznej czy odporności psychicznej uczestników. Jest również doskonałym treningiem sportowo-organizacyjnym przed wyprawami w najwyższe góry świata.

Topografia Głównej Grani Tatr

Tatry stanowią najwyższe skaliste, wypiętrzenie górskie w paśmie Karpat Zachodnich, l chociaż w porównaniu z innymi górami świata Tatry to niewielkie gniazdo – najwyższy szczyt Gierlach – 2663 m wysokości (Mont Blanc – 4807 m) są jednak na całym obszarze Europy południowo-wschodniej, między Alpami, Uralem i Kaukazem jedynymi górami o wysokogórskim, alpejskim charakterze.

Tatry zajmują powierzchnię blisko 750 km2, z czego około 150 km2 stanowią Tatry Polskie, a około 600 km2 Tatry Słowackie. Szerokość mierzona po prostej z północy na południe wynosi około 18,5 km, długość – w linii prostej 56,5 km, długość – mierzona wzdłuż krętego grzbietu – około 75 km.

W ukształtowaniu Tatr wyróżnia się naturalny podział na trzy części. Odcinki te wyodrębniają się pod względem budowy geologicznej, a w konsekwencji rzeźbie terenu i krajobrazie. Są to:

  1. Tatry Zachodnie – najrozleglejsze, łagodne, zbudowane w większości ze skał metamorficznych.
  2. Tatry Wysokie – najwyższe (2655 m) zbudowane z granitów.
  3. Tatry Bielskie – ustawione poprzecznie do pasma Tatr Wysokich, zbudowane ze skał osadowych: wapieni i dolomitów.

Główny grzbiet Tatr ciągnący się od Huciańskiej Przełęczy, po Zdziarską Przełęcz – nazywamy Granią Tatr lub Główną Granią Tatr.

Topograficznie Grań Tatr składa się również z trzech odcinków.

  1. Grań Tatr Zachodnich – (główna ich grań) od Huciańskiej Przełęczy do Liliowego.
  2. Grań Tatr Wysokich – (główna ich grań) od Liliowego do Przełęczy pod Kopą.
  3. Grań Tatr Bielskich – (część ich grani) od Przełęczy pod Kopą przez Szalony Wierch, Płaczliwą Skałę, Hawrań i grzbiet wododziału do Zdziarskiej Przełęczy.

Główna Grań Tatr przebiega krętą linią długości mniej więcej 75 km, z tego przypada: na Tatry Zachodnie – 41 km, Tatry Wysokie – 27 km, Tatry Bielskie – 7 km.

Najwyższe szczyty Grani Tatr:

  1. Tatry Zachodnie:  Banówka 2178, Starorobociański Wierch 2176
  2. Tatry Wysokie: Zadni Gierlach ok. 2640, Lodowy Szczyt 2630
  3. Tatry Bielskie: Hawrań 2152

Najniższe przełęcze:

  1. Palenica Jałowiecka – 1574.
  2. Tomanowa Przełęcz – 1686.
  3. Przełęcz pod Kopą- 1756.

Ilość szczytów w całej Głównej Grani Tatr – 94.

  1. Tatry Zachodnie – 30
  2. Tatry Wysokie – 61
  3. Tatry Bielskie – 3.

Z pewnym zastrzeżeniem (z powodu nadmiernie rozbudowanego nazewnictwa) można przyjąć, że jest około 94 szczytów w Głównej Grani Tatr. Z tego w Tatrach Zachodnich 30, w Tatrach Wysokich 61 i w Tatrach Bielskich 3. W załączonych tabelach pokazano szczegółowy wykaz szczytów i przełęczy Głównej Grani Tatr, ich wysokości, różnice wzniesień, skalę trudności, czas przejścia i numer drogi w odpowiednim przewodniku, w tym przybliżone długości danego odcinka grani.

Problem sportowy Głównej Grani Tatr

Przejścia graniowe należą w alpinizmie do problemów sportowych, podobnie jak wejścia ścianami, lub filarami i podlegają podobnym kryteriom oceny sportowej. Również przy przejściach graniowych szuka się właściwego uzasadnienia, które pozwoli wyróżnić w grzbiecie górskim logiczną całość np. – przejście grani wokół wybranej doliny. Przejście grani Tatr P0olskich. Tatr Wysokich itp. Największym problemem graniowym Tatr jest przejście głównej grani, zawartej między przełęczami, Zdziarską i Huciańską.

Rozwiązanie techniczne tego sportowego problemu nastręczało duże trudności i w różny sposób było realizowane na przestrzeni lat. Okazało się szczególnie przy próbach zimowych, że przejście tak długiej i trudnej grani nie daje się przeprowadzić w myśl najbardziej klasycznych zasad wspinaczki, które w odniesieniu do grani można ująć następująco:

  1. Cały zespół powinien iść ściśle granią, przechodząc wszystkie jej fragmenty.
  2. Powinien mieć ze sobą cały potrzebny sprzęt i żywność, nie korzystać z pomocy innych osób.
  3. Biwakować na grani.

Z konieczności zaczęto stosować różne odstępstwa od tych zasad, szukając kompromisu między „czystością” sportową przejścia a bezpieczeństwem i realnością jego dokonania. Korzystano np. z grup wspierających, które poruszały się dolinami zaopatrując w żywność i sprzęt biwakowy grupę szturmową idącą ściśle granią, lub zakładano składy żywnościowe w różnych miejscach na grani, przed wyruszeniem właściwej wyprawy. W związku z tym pojawiło się pytanie, jakie przejście Głównej Grani Tatr należy uznać za przejście sportowe. Do tej pory nie zostało ono ściśle określone. Niektórzy chcąc podkreślić odrębność „metody” przechodzenia G.G.T. od przejść poszczególnych jej odcinków wprowadzili pojęcie – trawersowania. Tak np. definiują to A .i J. Walowie: „Przez trawersowanie grani Tatr rozumiemy: przejście wzdłuż głównego grzbietu, trzymając się możliwie blisko grani i wejścia na wszystkie szczyty będące wynikiem działalności całego zespołu, z osiągnięciem przez niego celu końcowego.”

Wydaje się jednak, że termin „trawersowanie” grani nie ma lepszego uzasadnienia niż termin „przejście” grani. Przecież proporcjonalnie dużo większe odcinki Głównej Grani Tatr przechodzi się ściśle granią, a zaledwie drobne jej fragmenty omija trawersami. Ostatecznie praktyka dotychczasowych przejść pozwoliła określić co należy uważać za najbardziej sportowy sposób przejścia G.G.T. do jakiego należy dążyć.

Przede wszystkim trzeba zdecydowanie odrzucić pomoc grup wspierających. Liczne przejścia letnie, jak również pierwsze przejście zimowe, zostały dokonane bez grup wspierających. Korzystanie z nich byłoby sportowym cofnięciem się . Przejścia G.G.T. latem osiągnęły już imponującą precyzję klasycznych wspinaczek graniowych, w dodatku przeprowadzane są w rekordowych czasach. Można zatem uważać, że sportowy problem przejścia G.G.T. latem został całkowicie rozwiązany w oparciu o zasady klasyczne wspinaczki. Ciągle jednak inaczej przedstawia się sprawa przejścia G.G.T. w zimie. Rezygnując z grup wspierających przy przejściach zimowych trzeba w jakiś sposób rozwiązać transport ciężkiego sprzętu biwakowego oraz znacznej ilości żywności i paliwa. Jak do tej pory nie udało się tego rozwiązać w inny sposób niż przez zakładanie składów żywnościowych na grani oraz przyjęcie zasady, że trudniejsze jej fragmenty przechodzi tylko część zespołu, z mniejszym obciążeniem a pozostali przenoszą sprzęt biwakowy łatwiejszym terenem.

Chociaż trudności techniczne, z jakimi można się spotkać na Głównej Grani Tatr, nie przekraczają na ogół możliwości przeciętnie uzdolnionego taternika, to jednak jej całkowite przejście stwarza wiele niebezpieczeństw, szczególnie potęgujących się w zimie. Uczestnicy wypraw:

  1. są narażeni na wielodniowe znaczne wysiłki,
  2. wspinają się cały czas z ciężkimi plecakami,
  3. są narażeni na niedożywienie i niedospanie, a więc na kumulujące się z każdym dniem wyczerpanie,
  4. przebywają znaczne odcinki grani bez dostatecznej asekuracji,
  5. działają w ustawicznym pośpiechu w obawie przed załamaniem pogody,
  6. często wspinają się w złych warunkach atmosferycznych,
  7. przez wiele dni działają w sytuacjach stresowych, wyczerpujących psychicznie i mogących prowadzić do podejmowania błędnych decyzji.

Z tych powodów uczestników wypraw graniowych powinna cechować ogólna wytrzymałość, zdolność do wielodniowego wysiłku, odporność psychiczna i fizyczna na zmęczenie i trudy oraz niewygody biwaków, ponadto całkowita samodzielność taternicka w różnym terenie i zmiennych warunkach atmosferycznych. Ważną cechą jest także umiejętność współżycia z większą grupą ludzi.

Przejście Główną Granią Tatr wymaga odpowiedniego przygotowania kondycyjnego i taktycznego. Właściwe rozłożenie wysiłku przez odpowiednio dobrane etapy wspinaczkowe, wybranie odpowiednich miejsc biwakowych, dobór żywności i sprzętu itd., to często warunek powodzenia wyprawy. Jednym z przykładów sportowego rozwiązania tych problemów może być l zimowe przejście Głównej Grani Tatr opisane szczegółowo w rozdziale IV.

Historia przejść Główną Granią Tatr

Omawiając historię przejść Główną Granią Tatr, nie można pominąć tych wypraw, które chociaż nie miały na celu pokonania całej grani Tatr, to jednak przyczyniły się do rozwiązania tego najogólniejszego problemu.

Ze względu na zasadniczą różnicę między przejściami letnimi i zimowymi Głównej Grani Tatr omówiono ich historię oddzielnie.

Historia letnich przejść Głównej Grani Tatr

Chodzenie graniami było jedną z najdawniejszych form poruszania się po górach. Narzucało się w sposób naturalny jako przedłużenie przechodzenia z dolin przez przełęcze. Trudno dzisiaj stwierdzić, kto pierwszy przechodził większe odcinki grani Tatr, pewne jest jednak, że dawni kartografowie (Seeger, Motzel, Mieg) w czasie swoich prac w drugiej połowie XVIII w. musieli przebywać fragmenty grani. Dowodem tego są charakterystyczne szczegóły naniesione na mapie, a nawet wykreślona trasa, jak np. na mapie rękopiśmiennej z 1823 roku gdzie wykropkowano drogę granią od Osobitej po Grzesia.

Pod koniec XIX w wycieczki graniowe organizował Tytus Chałubiński. W roku 1875 zrealizował przejście od Osobitej przez Wołowiec, Czerwone Wierchy, Goryczkowe, Kasprowy Wierch do Świnicy i potem z wejściem na Kozi Wierch i na Krzyżne. Wycieczka trwała 5 dni (wg.J.Nyki). August Otto w swym przewodniku „Die Hohe Tatra”- 1903 daje wskazówki do przejścia odcinków Salatyński Wierch – Banówka i nastepnie granią Rohaczy od Przełęczy Jamnickiej do Przełęczy Żarskiej (wg.J.Nyki)

Za pierwszą próbę przejścia całej Grani Tatr należy uznać wyprawę Teodora Eichenwalda i Ferdynanda Rabowskiego z przewodnikami Janem Bachledą Tajbrem i Wojciechem Tylko Suleją w 1902 roku. W dniach 2-6 VIII przeszli granią, opuszczając szereg szczytów od Salatyńskiego Wierchu po Cubrynę. Po czym w następnych dniach weszli jeszcze na Przełęcz Koło Drąga, Batyżowiecki Szczyt i Staroleśny Szczyt. Od tej pierwszej próby turystyczno-taternickiej miną 53 lata zanim idea przejścia Głó2wnej Grani Tatr zostanie zrealizowana w 1955 roku.

Tymczasem główne wysiłki skoncentrowano na pokonaniu przede wszystkim grani Tatr Wysokich, jako kluczowego ze względu na trudności, odcinka całej Głównej Grani Tatr. W 1931 roku Z.Stopkówna, B.Czech i J.Gnojek przechodzą w ciągu 4 dni od Liliowego do Polskiego Grzebienia. Z kolei J.Staszel i P.Vogel pokonują w 1934 w ramach wyprawy na Główną Grań Tatr odcinek od Murania po Rysy w dniach 24 VII-5 VIII. Ciężkie warunki atmosferyczne pokrzyżowały ich ambitne plany. Jeszcze raz przed II wojną światową wyruszyli na Grań Tatr A. Marusarz i J. Zubek. Przeszli odcinek od Tatr Bielskich do Gierlacha i przerwali wyprawę 29 sierpnia 1939 r. !

Dopiero po wojnie, w 1946 roku został rozwiązany problem przejścia grani Tatr Wysokich. Adam Górka i Kazimierz Paszucha w ciągu 6 dni, od 15 do 21 lipca przechodzą od Przełęczy pod Kopą do Liliowego. To pierwsze pokonanie Grani Tatr Wysokich zostało dokonane bez zakładania składów żywnościowych, z ominięciem zaledwie czterech szczytów (Ostry Szczyt, Śnieżny Szczyt, Wschodni Szczyt Żelaznych Wrót, Zadni Mnich). Od tej pory grań Tatr Wysokich stała się modna – doczekała się paru przejść polskich, czechosłowackich, a nawet została pokonana przez zespół kobiecy. Ciągle jednak Główna Grań Tatr czekała na swoich zwycięzców.

Dopiero w 1955 roku z inicjatywy Jana Staszla rusza ze Zdziarskiej Przełęczy wyprawa graniowa w składzie: Zbigniew Hagerle, Zbigniew Krysa, Jerzy Piotrowski, Ryszard W.Schramm i Jan Staszel – kierownik. Niosą ze sobą cały sprzęt biwakowy i żywność. Pogoda dopisywała. Po 11 dniach, od 1 do 13 września przechodzą cały główny grzebień Tatr i kończą wyprawę na Huciańskiej Przełęczy. Problem przejścia Głównej Grani Tatr latem został rozwiązany, w dodatku w pięknym stylu, bez zakładania składów żywnościowych i pomocy grup wspierających.

To historyczne 1. przejście było bodźcem do spróbowania się z granią w warunkach zimowych. Jednak Główna Grań Tatr w lecie pozostała dalej atrakcyjnym celem dla taterników. Dowodem tego były liczne następne przejścia, w których zwracano z kolei uwagę na precyzyjne trzymanie się ściśle grani i skracanie czasu przejścia. Z niepokojem należy jednak odnotować również przejścia samotne, tak sprzeczne z uznanymi zasadami bezpieczeństwa.

A oto chronologiczny wykaz całkowitych przejść Głównej Grani Tatr:

  1. 1957 2-9 VI. Od Huciańskiej Przełęczy do Zdziarskiej. K. Berbeka, M. Gajewski, R. Wawro.
  2. 1960 27 Vlll-18 IX. Od Zdziarskiej Przełęczy do Huciańskiej. M. Kruczek, St. Obrochta, J. Olszewski, H. Szot. Ściśle granią.
  3. 1964 6-20 VIII. Od Zdziarskiej Przełęczy do Huciańskiej. M. Bądzyński, R. Skowroński (ten ostatni tylko do Wagi).
  4. 1964 17-31 VIII Od Zdziarskiej Przełęczy do Huciańskiej R.Kozioł J. Oprzędkiewicz, E. Rachwał. Ściśle granią.
  5. 1964 28 VIII-2 IX. Od Zdziarskiej Przełęczy do Huciańskiej. R. Szafirski, A. Zyzak.
  6. 1969 21-30 VII. Od Huciańskiej Przełęczy do Zdziarskiej. H. Bała i A. Paluch.
  7. 1972 29 VII-8 VIII. Od Huciańskiej Przełęczy do Zdziarskiej. J. Jaworski, Z. Rzepka.
  8. 1972 29 VIII-8 IX. Od Huciańskiej Przełęczy do Zdziarskiej. W. Woźniak i M. Zacharjasiewicz.
  9. 1975 21-23 VI. Od Zdziarskiej Przełęczy do Huciańskiej. K. Żurek.
  10. 1975 15-18 VII. Od Zdziarskiej Przełęczy do Huciańskiej. W. Cywiński.

Historia zimowych przejść Głównej Grani Tatr

Zimą, pierwsze wielodniowe przejścia graniowe w Tatrach rozpoczął w 1925 roku Adam Karpiński. Wprawdzie już w 1911 roku, w kwietniu, Mariusz Zaruski wraz z pięcioma towarzyszami przeszedł w ciągu trzech dni grań Rohaczy – od Wołowca do Banówki, ale na noc cały zespół schodził w doliny. Natomiast Karpiński spędził cztery noce w namiocie na grani podczas swego przejścia grani Tatr Zachodnich od Bobrowca do Tomanowego Wierchu Polskiego w dniach 3-7 kwietnia. W tamtych latach było to niewątpliwie wyjątkowe wydarzenie. Ale dzisiaj ta inicjatywa Karpińskiego, który uważał zimowe przejścia graniowe za doskonałe przygotowanie do wypraw w wielkie góry, nie dziwi nas, bo wiemy, że wyszła od człowieka, który doprowadził polski alpinizm do zwycięstwa na Nanda Devi East. W trzy lata po pierwszym przejściu organizuje Karpiński ponownie wyprawę graniową w 1928 roku. Tym razem miało to być przejście zimowe granią Tatr Wysokich. O wyprawie tej tak pisał w „Taterniku” jego towarzysz, Konstanty Narkiewicz-Jodko (30):

„Celem wyprawy była »próba«. […] Próba ta miała wykazać, czy przy dzisiejszej technice posuwania się i obozowania zimowego w terenie wysokogórskim istnieje możliwość pochodu wzdłuż linii grani w sposób ciągły, bez schodzenia w doliny. Przy czym, używając terminu »linią grani«, z góry liczyliśmy się z koniecznością obchodzenia nawet większych odcinków graniowych w razie długotrwałej niepogody lub zalodzenia skał.

Cel, w ten sposób określony, stawia taternikowi o wiele wyższe wymagania techniczne i sportowe niż najtrudniejsza nawet jednodniowa wspinaczka, łączy bowiem sztukę wspinania się po skale i śniegu z umiejętnością obozowania na szczytach, graniach lub przełęczach. Wymaga przy tym znacznie większej wytrwałości i przygotowania, zbliżając wyprawę w terenie tak stosunkowo małym, jak Tatry, do typu wypraw w łańcuchach górskich tej skali, co Andy lub Himalaje”.

Wyprawa składała się z dwóch grup: zasilającej – dzisiaj nazywanej wspierającą, i graniowej. Pierwsza miała za zadanie założyć składy żywnościowe na przełęczach, druga z ekwipunkiem obozowymi żywnością na trzy dni miała „posuwać się wzdłuż linii rdzennego grzbietu Tatr Wysokich”. W skład grupy wspierającej wchodzili: W. Czarnocka, R. Drojecka, S. Bobiński, A. Heinrich, J. Mazurek, S. Płuszczewski i W. Smoluchowski. W dniach 1-13 kwietnia dwójka szturmowa spędziła jedenaście nocy na grani, w ciężkich warunkach pogodowych, przechodząc odcinek od Przełęczy pod Kopą do Białej Ławki. Po tym wspaniałym wyczynie nastąpiła długa przerwa w zimowych wyprawach graniowych. Dopiero w 1948 roku w dniach 22-24 kwietnia Czesław Łapiński i Kazimierz Paszucha przechodzą jako pierwsi zimą grań Tatr Zachodnich od Kasprowego do Palatyńskiego Wierchu.

Lata 1952-1956 to zmasowany atak Czechosłowaków na zimowe problemy graniowe. Zapoczątkowali je przejściem grani Tatr Bielskich w dniach 27-29 grudnia 1952 roku. W sezonie zimowym 1953/1954 aż dwa razy taternicy czechosłowaccy przechodzą grań Tatr Wysokich. W dniach 1-12 grudnia 1953 roku M. Matraś i J. Mlezak idą od Liliowego do Przełęczy pod Kopą, a K. Cerman, J. Maśek, R. Kuchar’ i B. Svatoś w dniach 9-18 marca 1953 roku przechodzą tę samą grań w odwrotnym kierunku. Niestety, oba te pierwsze przejścia zimowe grani Tatr Wysokich zostały zepsute przez opuszczenie szeregu wybitnych szczytów, jak: Czarny Szczyt, Mały Lodowy, Kaczy Szczyt, Batyżowiecki Szczyt, Żabi Koń itd. Zebrano jednak dalsze doświadczenia, które pomogły opracować lepszą metodę przejść graniowych zimą. W 1955 roku, w dniach 25 lutego-5 marca, przechodzi grań od Liliowego do Przełęczy pod Kopą wyprawa słowacka kierowana przez A. Puśkaśa. Wyprawa była zakrojona na wielką skalę. Wzięła w niej udział sześcioosobowa grupa graniowa i piętnastoosobowa pomocnicza, przechodząca dolinami. Niestety, i tym razem opuszczono wiele szczytów – Zadni Mnich, Mięguszowiecki Szczyt, Żabi Koń, Żłobisty Szczyt, Wschodni Szczyt Żelaznych Wrót, Kaczy Szczyt, Batyżowiecki Szczyt, Dziką Turnię, Ostry Szczyt, Śnieżny Szczyt – co w połączeniu z użyciem grup wspierających stawia pod znakiem zapytania wartość sportową całego przedsięwzięcia.

W roku 1956, poza licznymi przejściami zimowymi grani Tatr Zachodnich, należy odnotować polską próbę przejścia grani Tatr Wysokich. Wyprawę zorganizowało Koło Krakowskie KW, kierownikiem został Jerzy Wala. I tym razem zdecydowano się na użycie siedmioosobowej grupy wspierającej. Ekipa graniowa składała się z ośmiu osób. Wyprawa natrafiła na bardzo złe warunki pogodowe. W dniach 31 marca-12 kwietnia przebyła drogę od Przełęczy pod Kopą do Hińczowej Przełęczy. Wyprawa zakończyła się tragicznie. W lawinie na południowej ścianie Mięguszowieckiego Szczytu Pośredniego ponieśli śmierć Henryk Czarnocki i Tadeusz Strumiłło. Było to groźne ostrzeżenie dla następców przed forsowaniem przejścia mimo złych warunków atmosferycznych, które doprowadziło do schodzenia w doliny i wychodzenia na poszczególne szczyty ścianami. Dojrzewała jednak coraz bardziej idea przejścia zimą Głównej Grani Tatr.

Pierwszą taką próbę podjęły w 1958 roku aż dwa polskie zespoły, z Zakopanego i Warszawy. Początkowo działały niezależnie, ale od momentu spotkania się na Papirusowej Przełączce ściśle ze sobą współpracowały. W skład grupy zakopiańskiej wchodzili: Michał Gajewski – kierownik, Krzysztof Berbeka, Ryszard Wawro i Stanisław Wawrytko. W skład warszawskiej: Stanisław Bysiek – kierownik, Jerzy Krajski, Stanisław Kuliński, Andrzej Niesiołowski, Kazimierz Olech i Andrzej Sobolewski. Ponadto grupie zakopiańskiej towarzyszył zespół pomocniczy w osobach: Helena Hajdukiewiczowa, Józef Głodczan, Stanisław Janik i Stanisław Marusarz. Wyprawy wyruszyły z Przełęczy Zdziarskiej – zakopiańczycy 9, warszawiacy 14 kwietnia. Wciągu 14 dni akcji tylko jeden dzień był słoneczny. Wiał wiatr i góry tonęły we mgłach. W tych warunkach przejście granią zamieniło się w wychodzenie na poszczególne szczyty i przełęcze najłatwiejszymi i możliwie bezpiecznymi drogami. Ostatecznie wyprawa załamała się 23 kwietnia po tragicznej śmierci R. Wawry w lawinie śnieżnej, podczas wchodzenia na Przełęcz pod Drągiem. Kolejną próbę przejścia Głównej Grani Tatr podjęli zakopiańczycy jeszcze tego samego roku w grudniu. Czteroosobowy zespół: Michał Gajewski, Krzysztof i Ryszard Berbekowie oraz Jerzy Klimiński rozpoczęli grań od Zdziarskiej Przełęczy. I tym razem pogoda pokrzyżowała ambitne plany. Po wielu dniach przymusowych biwaków w namiotach na grani, po wytrwałej walce z mrozem i wichurą wyprawa załamała się 13 dnia na Strzeleckich Polach.

W tym czasie Zarząd Główny Klubu Wysokogórskiego podjął uchwałę nie mającą precedensu w historii polskiego alpinizmu. Mianowicie wydano zakaz organizowania przejść graniowych w ramach imprez klubowych. To niczym nie tłumaczące się zarządzenie zaskoczyło przygotowaną już całkowicie do wyprawy graniowej grupę warszawskich alpinistów. O protektorat nad wyprawą zwrócono się do PTTK. W skład wyprawy warszawskiej weszli: Jerzy Krajski, Czesław Mrowiec, Kazimierz Olech, Andrzej Sobolewski, Szymon Wdowiak i Andrzej Zawada – kierownik. Tym razem czwarta z kolei próba przejścia zimą Głównej Grani Tatr zakończyła się sukcesem. Po 19 dniach wspinaczki, od 25 marca do 14 kwietnia jeden z największych problemów sportowych w Tatrach został rozwiązany. Za pierwsze przejście latem grani Tatr w 1955 roku uczestnicy zostali odznaczeni medalami za wybitne osiągnięcie sportowe. Uczestnicy pierwszego zimowego przejścia zostali… skierowani do sądu koleżeńskiego. W tej paradoksalnej sytuacji satysfakcją dla nich był wyrok sądu, który nie dopatrzył się winy uczestników wyprawy wobec, jak stwierdził, nieformalnego zakazu Zarządu Głównego KW.

Przez wiele lat nie podejmowano następnej próby przejścia zimą Głównej Grani Tatr. Dopiero w 1970 roku trzyosobowy zespół czechosłowacki – Pavol Pochyly’, Ondrej Pochyl’, Ivan Dieśka, wspierany grupą pomocniczą, przeszedł w ciągu 33 dni, od 8 lutego do 12 marca, grań od Huciańskiej Przełęczy do Zdziarskiej. Do tej pory nie powtórzono zimą grani Tatr bez użycia grupy wspierającej.

Opis organizacyjny przejścia

W opracowaniu wykorzystano notatki i opisy przejścia spisane przez J. Krajskiego w czasie trwania wyprawy.

Uczestnicy:

  1. Jerzy Krajski
  2. Czesław Mrowiec
  3. Kazimierz Olech
  4. Andrzej Sobolewski
  5. Szymon Wdowiak
  6. Andrzej Zawada – kierownik

Czas trwania wyprawy: 21 dni. Od 25 III do 14 V 1959 r. w tym 2 dni zakładanie składów żywnościowych: 25 i 26 III.

Czas właściwego przejścia: 19 dni. 27 III-14 IV.

Opracowując taktykę przejścia, przyjęto następujące zasady:

  1. Zespół jest samowystarczalny. Użycie grupy wspierającej dyskwalifikuje (?) sportową przejścia.
  2. Przed rozpoczęciem przejścia zespół zakłada składy żywnościowe wzdłuż grani.
  3. Grań przechodzi cały zespół, przenosząc ze sobą sprzęt biwakowy. Jedynie trudniejsze odcinki mogą być pokonywane częścią zespołu, pozostali przenoszą bagaże, trawersując wzdłuż grani.

Składy żywnościowe założono w 10 miejscach:

  1. Pod Śnieżną Przełęczą
  2. Na Strzeleckich Polach pod Jaworowym Szczytem
  3. Na Polskim Grzebieniu
  4. Pod Batyżowiecką Przełęczą
  5. Pod Kozią Strażnicą
  6. W Dolince Rumanowej
  7. Na Wadze
  8. Na Przełęczy pod Chłopkiem
  9. Na Hińczowej Przełęczy
  10. Na Kasprowym Wierchu.

Żywność: zestaw żywności zaplanowano na podstawie doświadczeń z próby przejścia grani w 1958 r. Przyjęto zasadę, że składy żywnościowe zostają założone w odstępach mniej więcej jednodniowych i zawierają jednodniową rację dzienną z pewną rezerwą na wypadek niepogody. Tylko skład na Kasprowym Wierchu zawierać będzie żywność na 5 dni, to jest na całe Tatry Zachodnie. Całkowity ciężar racji dziennej na jedną osobę wynosił 1155 g. Do tego dochodziła rezerwa o wadze 350 g na osobę. Racja dzienna (bez rezerwy) zawierała około 3100 cal. Skład procentowy żywności wyglądał następująco:

  • 10% – białka
  • 26% – tłuszczu
  • 64% – węglowodanów.

Racje żywnościowe były paczkowane w folię polietylenową. Każdy produkt pakowano w oddzielną torebkę, a cała jednodniowa racja żywnościowa była zapakowana w większy woreczek polietylenowy. Ze względu na rozdzielenie zespołu na dwa namioty, podczas biwakowania, cała żywność była popaczkowana w racje dla 4 osób i 2 osób. Zaspawanie żywności w folii pozwoliło magazynować racje bezpośrednio w śniegu lub pod kamieniami. Dla zabezpieczenia folii przed porwaniem wkładano wszystko w tekturowe pudełka lub w drewniane skrzynki znalezione na miejscu (pod Kozią Strażnicą), albo w metalowe puszki pozostałe po składach założonych w grudniu 1958 r. przez grupę zakopiańską (na Przełęczy pod Chłopkiem). Wszystkie składy naszej ekipy zachowały się doskonale. Jedynie w Dolince Rumanowej, gdzie żywność została złożona pod dużym kamieniem, opakowanie polietylenowe zostało pogryzione przez łasiczkę i część ciastek zjedzona. W każdym składzie był pozostawiony 1 litr benzyny, a na Kasprowym Wierchu, 5 litrów. Ilość ta okazała się zupełnie wystarczająca. Posiłki gotowano rano i wieczorem. W ciągu dnia spożywano specjalne racje dzienne.

Zestaw żywności na jedną osobę był następujący:

Racja śniadaniowa:

1. mleko

 10 g

2. cukier

 65 g

3. kawa naturalna

 10 g

4. pumpernikiel

 70 g

5. ciastka

 50 g

6. kiełbasa

 50 g

7. „byczki w pomidorach”

 30 g

8. dżem

 40 g

9. masło

 20 g

10. płatki owsiane

 15 g

11. mleko do płatków

 30 g

Razem

390 g

Racje śniadaniowe były dwojakie. Drugi rodzaj różnił się tym, że zamiast kawy było kakao, zamiast płatków, grysik, i szynka zamiast kiełbasy.

Racja obiadowa:

1. rosół z drobiu lub barszcz, zupa jabłkowa, jagodowa, rosół z makaronem

30 g

2. makaron

 30 g

3. kiełbasa

 150 g

4. herbata

 5 g

5. cukier

 80 g

6. pumpernikiel

 80 g

7. ciastka

 60 g

8. dżem

 50 g

9. masło

 20 g

Razem:

505 g

Racja dzienna:

1. cukier w kostkach

 60 g

2. czekolada

 50 g

3. cytryny

 90 g

4. rodzynki i śliwki

 20 g

5. cukierki

 40 g

Razem

260 g

W skład żywności rezerwowej wchodził: makaron, przecier pomidorowy, musztarda, wołowina w sosie własnym, gulasz wołowy, cielęcina z groszkiem i blok kawowy.

Sprzęt:

Sprzęt osobisty uczestnika:

  1. buty wibramy
  2. skarpety – 4 pary
  3. ciepła bielizna
  4. spodnie wełniane
  5. koszula flanelowa
  6. sweter
  7. skafander
  8. rękawice – 3 pary
  9. czapka wełniana.

Sprzęt biwakowy:

  1. namioty 2 szt. – francuski 2-osobowy i specjalnie szyty 4-osobowy
  2. materace pneumatyczne 3 szt. – 2 pojedyncze i 1 podwójny
  3. kurtki puchowe 3 szt.
  4. śpiwory 6 szt.
  5. plecaki 6 szt. – 2 czeskie z ramą, 4 typu wór transportowy
  6. zestaw naczyń kuchennych 2 komplety.

Sprzęt asekuracyjny:

  1. czekany 6 szt.
  2. raki 6 par – 5 par Everestów i 1 para stalowych
  3. lina nylonowa zjazdowa 80 m
  4. liny nylonowe asekuracyjne 40 i 25 m
  5. młotki 4 szt. – 2 zimowe, 2 letnie
  6. karabinki stalowe 10 szt. – 6 typu Stubai i 4 „krakowskie”
  7. pętle różne 9 szt.
  8. haki 12 szt. – 4 igły i 8 łyżek.

Ponadto: mapy, przewodnik Kroutila tom I i II, kompas, przybory do szycia, opatrunki osobiste, apteczka.

Szczegółowy opis pierwszego zimowego przejścia Głównej Grani Tatr

24 marca 1959 – Zbiórka. Wszyscy uczestnicy nocowali w Smokowcu.

25 marca 1959 – Pierwszy dzień przeznaczony na zakładanie składów żywnościowych.

Cały zespół podzielił się na 3 grupy. Olech i Wdowiak idą do Śląskiego Domu z 3 ładunkami i jeszcze tego dnia zakładają skład pod Batyżowiecką Przełęczą nad Kościółkiem. Krajski i Morawiec zakładają skład na Przełęczy pod Chłopkiem i na Hińczowej Przełęczy, na noc wracają do schroniska nad Popradzkim Stawem. Sobolewski i Zawada zakładają skład pod Wagą i wracają do Smokowca.

26 marca 1959 – Drugi dzień zakładania składów żywnościowych.

Olech i Wdowiak wynoszą ładunki na Polski Grzebień i na Strzeleckie Pola pod Jaworowym Szczytem. Krajski i Mrowieć zakładają składy pod Kozią Strażnicą i w Dolince Rumanowej. Sobolewski i Zawada wynoszą ładunek pod Śnieżną Przełęcz. Wieczorem wszyscy wracają do Smokowca.

27 marca 1959 – Pierwszy dzień wyprawy graniowej.

Pogoda: słoneczna, wieczorem zachmurzenie, w nocy opad śnieżnej krupy. Cała ekipa o 6:30 wyjeżdża autobusem ze Smokowca. Krajski, Mrowieć, Olech i Wdowiak wysiadają w Białej Wodzie i z całym bagażem idą na Przełęcz pod Kopą. Sobolewski i Zawada wysiadają w Zdziarze i wychodzą od Zdziarskiej Przełęczy na Hawrań, aby przejść grań Tatr Bielskich. O godz. 12:00 grupa 4-osobowa dociera do Przełęczy pod Kopą. Wdowiak zajmuje się przygotowaniem biwaku. Krajski, Mrowieć i Olech wychodząc 14:00 na Hawrań i wracają granią razem z Sobolewskim i Zawadą na biwak. Namioty ustawiono powyżej Przełęczy pod Kopą po stronie Jagnięcego Szczytu.

28 marca 1959 – Drugi dzień.

Pogoda: słoneczna z lekkim zachmurzeniem, po południu chłodny wiatr. Wymarsz o godz. 6:50. Cała grupa idzie granią do Baraniego Zwornika Wyżniego. Z Przełączki pod Baranim Zwornikiem Niżnim schodzi na stronę Doliny Pięciu Stawów Spiskich i zakłada biwak w pobliżu Śnieżnej Przełęczy.

29 marca 1959 -Trzeci dzień.

Pogoda: silne zachmurzenie, widoczność minimalna, po południu przejaśnienia. Wymarsz o godz. 830. Krajski i Wdowiak bez obciążenia przechodzą grań od Śnieżnej Przełęczy przez Śnieżny Szczyt do Lodowej Przełęczy Wyżniej. Pozostali wynoszą cały bagaż na Lodową Przełęcz Wyżnią gdzie zostawiają rzeczy Krajskiego i Wdowiaka. Plan przewidywał, że obie grupy pójdą granią do Zbójnickiej Ławki, skąd 2 osoby wejdą na grań Ostrego Szczytu i dalej do Jaworowej Przełęczy, pod którą miał być założony biwak. Tymczasem z powodu mgły grupa 4-osobowa błądzi w zejściu z Kopy Lodowej, opóźniając akcję. Tego dnia udaje się tylko wejść na Mały Lodowy od Harnaskiej Ławki i na Zbójnicką Ławkę. Biwak pod Ostrym Szczytem. Po skład żywnościowy trzeba iść pod Jaworowy Szczyt.

30 marca 1959 – Czwarty dzień.

Pogoda: silne zachmurzenie, widoczność minimalna, rano pada mokry śnieg. Wymarsz o godz. 8:00. Z powodu niewykonania planu z dnia poprzedniego Olech i Wdowiak idą na grań od Ostrego Szczytu do Jaworowego bez obciążenia, zostawiając rzeczy na miejscu biwaku. Pozostali przechodzą Ostrawską Ścieżką dookoła Jaworowego Szczytu pod Rozdzielę. Sobolewski i Zawada wychodzą na Rozdzielę wprost i idą granią przez Mały Jaworowy do Zawraciku Rówienkowego. Krajski i Mrowieć przenoszą ich plecaki pod Wschodnią Rówienkową Turnię, po czym wychodzą przez Zawracik Rówienkowy na Mały Jaworowy. Następnie schodzą z powrotem, wychodzą na Rówienkową Przełęcz i z niej na Wschodnią Rówienkową Turnię. Po zejściu spotykają się z Sobolewskim i Zawadą przy plecakach. Następnie cała czwórka, trawersując Zachodnią Rówienkową Turnię po stronie Doliny Staroleśnej, wychodzi na Graniastą Przełęcz. Dalej idzie granią do ostatniego uskoku nad Dziką Przełęczą. Z powodu późnej pory i złych warunków śnieżnych po północnej stronie, schodzi z grani do dolinki po stronie Doliny Staroleśnej. Sobolewski i Krajski wychodzą na Dziką Przełęcz z dołu, bez obciążenia. Następnie wszyscy idą na Rohatkę, skąd Krajski i Zawada wychodzą na Dziką Turnię. Z Rohatki po stronie Doliny Świstowej przechodzą na Polski Grzebień. Biwak założono o godz. 20:00. Tymczasem Olech i Wdowiak kończą grań Ostrego Szczytu o godz. 17:00. Z Ostrego Szczytu przez Przełęcz w Ostrym zjechali do miejsca biwaku. Ze względu na bardzo złą widoczność i zapadające ciemności rezygnują z dojścia do Polskiego Grzebienia. Grupa na Polskim Grzebieniu z powodu braku drugiego namiotu nocuje we czwórkę w dwuosobowym namiocie, pozostając do rana bez żywności, gdyż miejsce założonego składu znali tylko Olech i Wdowiak.

31 marca 1959 – Piąty dzień.

Pogoda: słońce, wieczorem mgły, ochłodzenie i silny zimowy wiatr. Rano o godz. 7:00 przychodzą na Polski Grzebień Olech i Wdowiak. Odkopują skład żywnościowy i po śniadaniu idą z powrotem do Doliny Staroleśnej, aby z Jaworowej Przełęczy przejść Jaworowy Szczyt opuszczony poprzedniego dnia. Następnie wracają na Polski Grzebień po swoje bagaże i przenoszą je dołem przez Śląski Dom do Doliny Batyżowieckiej. Krajski i Mrowieć idą o 9:30 na Małą Wysoką. Następnie razem z Sobolewskim i Zawadą o 12:00 opuszczają Polski Grzebień i idą granią do Gierlachowskiej Przełączki Niżniej, skąd trawersują na Batyżowiecką Przełęcz, pod którą zakładają biwak o godz. 17:00.

1 kwietnia 1959 – Szósty dzień.

Pogoda: słońce, po południu rosnące zachmurzenie. Wymarsz o godz. 8:15. Krajski i Olech wychodzą na Przełęcz Tetmajera i od przełęczy wchodzą na Zadni Gierlach i na Gierlach. Następnie schodzą tą samą drogą i wychodzą przez Batyżowiecką Przełęcz na Batyżowiecki Szczyt w celach rekonesansowych. Pozostali wychodzą na Gierlachowską Przełączkę Niżnią i idą granią przez Zadni Gierlach do Batyżowieckiej Przełęczy. Powrót o godz. 1630. Biwak w tym samym miejscu.

2  kwietnia 1959 – Siódmy dzień.

Pogoda: słoneczna, bez wiatru, wieczorem lekkie zachmurzenie. Wyjście 6:20. Krajski i Olech z mniejszym obciążeniem robią grań od Batyżowieckiej Przełęczy do Wschodniego Szczytu Żelaznych Wrót. Pozostali przechodzą przez Przełęcz Koło Drąga do Doliny Złomnisk, zabierają skład żywności spod Koziej Strażnicy i rozbijają namioty w Dolince Rumanowej. Mrowieć, Sobolewski i Zawada wychodzą na Wschodnie Żelazne Wrota i idą granią w kierunku Żłobistego Szczytu. Krajski i Olech idąc granią doganiają ich na Zachodnim Szczycie Żelaznych Wrót. Po przejściu razem Żłobistego Szczytu schodzą z Wyżniej Żłobistej Przełączki do Dolinki Rumanowej o godz. 18:00.

3  kwietnia 1959 – Ósmy dzień.

Pogoda: niebo bezchmurne, rano silny, zimny wiatr. Doskonała widoczność. Wyjście o godz. 7:00. Mrowieć, Olech, Sobolewski i Wdowiak wychodzą na Wyżnią Żłobistą Przełączkę i przechodzą granią do Rumanowej Przełęczy. Krajski i Zawada wychodzą na Rumanową Przełęcz i idą granią na Wysoką i Ciężki Szczyt. Następnie stokami Wysokiej i przez Dolinkę Smoczą wracają na biwak w tym samym miejscu o godz. 18:00.

4  kwietnia 1959 – Dziewiąty dzień.

Pogoda: rano słońce, później lekkie zamglenie. Po południu chłodny wiatr. Wyjście o godz. 5:30. Cała grupa przechodzi na Przełączkę pod Kogutkiem, gdzie zostawia plecaki. Mrowieć i Zawada bez obciążenia wychodzą na Rysy i grań Żabiego Konia. Pozostali wychodzą na Wysoką i Ciężki Szczyt, przenoszą rzeczy na Wagę i wychodzą na Rysy. Następnie zabierają skład żywnościowy na Wadze, schodzą w dół do Żabich Stawów Mięguszowieckich, potem wychodzą na Żabią Mięguszowiecką Przełęcz, skąd idą dalej granią do Przełęczy pod Chłopkiem. Biwak o godz. 18:00.

5  kwietnia 1959 – Dziesiąty dzień.

Pogoda: rano słonecznie, porywisty, zimny wiatr. Po południu zachmurzenie, silny wiatr, opad śniegu. Wieczorem burza śnieżna z wyładowaniami elektrycznymi. Wyjście o godz. 8:30. Cała grupa przechodzi z bagażem granią od Przełęczy pod Chłopkiem przez Mięguszowiecki Szczyt Pośredni i Mięguszowiecki Szczyt do Cubryny. Następnie zabierają skład na Hińczową Przełęcz, schodzą do Doliny Piarżystej, gdzie w jej górnym piętrze zakładają biwak o godz. 17:00.

6  kwietnia 1959 – Jedenasty dzień.

Pogoda: rano słonecznie, zimno, silny wiatr. Przez całą noc wichura i śnieg. Wyjście godz. 8°°. Wszyscy wychodzą na Wrota Chałubińskiego. Krajski i Olech bez plecaków przetrawersują po stronie Doliny za Mnichem na Przełączkę pod Zadnim Mnichem i przechodzą grań od Zadniego Mnicha do Wrót Chałubińskiego, skąd zabierają plecaki i doganiają grupę na Walentkowym Wierchu. Cały zespół przechodzi Walentkową Granią na Świnicę i dalej granią na Kasprowy Wierch. Namioty rozstawiono na szczycie Kasprowego Wierchu, niedaleko obserwatorium o godz. 20:00.

7  kwietnia 1959 – Dwunasty dzień.

Pogoda: silne zachmurzenie, mgła, pada śnieg z deszczem. Rano przepakowywanie żywności przechowanej na Kasprowym Wierchu, segregacja zbędnego sprzętu, naprawa namiotów i garderoby. Wyjście o 1430. Cały zespół idzie granią do Przełęczy pod Kopą Kondracką gdzie rozbija biwak o godz. 16:00.

8  kwietnia 1959 – Trzynasty dzień.

Pogoda: zachmurzenie duże, z chwilowymi przejaśnieniami. Silny, porywisty wiatr, rosnący w ciągu dnia i przechodzący stopniowo w huragan. Mroźno. Krajski, Mrowieć, Olech i Wdowiak wyruszają o godz. 750 i idąc granią dochodzą do Banistej Przełączki, skąd schodzą na stronę Raczkowej Doliny i zakładają biwak o godz. 16:00. Sobolewski i Zawada wychodzą godzinę później i dochodzą do Kamienistej, gdzie z powodu załamania się pogody zakładają biwak.

9  kwietnia 1959 – Czternasty dzień.

Pogoda: silny wiatr z południa. Całkowite zachmurzenie przez cały dzień. Ciepło, pada deszcz. Obie grupy przeczekują niepogodę w namiotach.

10  kwietnia 1959 – Piętnasty dzień.

Pogoda: rano silny wiatr, zachmurzenie, deszcz. W południe przejaśnienia. Wiatr maleje. Grupa biwakująca pod Raczkową Przełęczą mimo deszczu wychodzi na Raczkową Przełęcz. Z powodu silnego wiatru i przemoczenia wycofuje się na stronę Raczkowej Doliny, zatrzymuje się w starym szałasie i suszy rzeczy przy ognisku. Krajski i Wdowiak schodzą w dół do wsi Pribylina w celu uzupełnienia kończącej się żywności. Sobolewski i Zawada mimo niepogody przechodzą grań od Kamienistej do Błyszcza, wychodzą na Bystrą i schodzą w dół od Pribyliny, gdzie spotykają się z Krajskim i Wdowiakiem. Kupują żywność i wracają do szałasu.

11  kwietnia 1959 – Szesnasty dzień.

Pogoda: rano zachmurzenie zupełne. Pada śnieg. Zaczyna wiać północny wiatr, który po południu zmienia się w wichurę. Cała grupa biwakuje w szałasie, w którym rozstawiono namioty, chroniąc się przed śniegiem zasypującym wnętrze.

12  kwietnia 1959 – Siedemnasty dzień.

Pogoda: rano cisza, pochmurno. Około 0,5 metra świeżego śniegu. Na grani ponad metrowe zaspy. Od godz. 11:00 silny wiatr i nowy opad śniegu. Wyjście o godz. 7:00. Cała grupa wychodzi na Raczkową Przełęcz i potem idzie granią do Dziurawej Przełęczy. Z powodu silnej wichury schodzi na biwak do Jamnickich Stawów o godz. 14:30.

13  kwietnia 1959 – Osiemnasty dzień.

Pogoda: silne zachmurzenie, mgła, wiatr słaby, w ciągu dnia opad śniegu. Wieczorem przejaśnienia. Wyjście o 7:30. Po wyjściu na grań cała grupa przeszła do Przełęczy pod Dzwonem. Biwak tuż pod przełęczą o godz. 17:00. Nie ma nic do jedzenia.

14  kwietnia 1959 – Dziewiętnasty dzień.

Pogoda: cały dzień niebo bezchmurne, zupełna cisza. Wyjście o godz. 6:30. Cały zespół przechodzi granią do Huciańskiej Przełęczy, skąd do Hut i wąwozem Kwaczańskim do Kwaczan. Dalej autobusem do Liptowskiego Mikulaśa na nocleg. Przez cały dzień bez jedzenia.

Ominięto:

  1. Papirusowe Turnie,
  2. Od Baraniego Zwornika Wyżniego do Śnieżnej Przełęczy,
  3. od Małego Lodowego Szczytu do Zbójnickiej Ławki,
  4. od Zbójnickiej Ławki do Białej Ławki,
  5. od Przełęczy w Ostrych do Jaworowej Przełęczy,
  6. od Jaworowego Szczytu do Rozdzieli,
  7. uskok Wschodniej Rówienkowej Turni,
  8. Zachodnią Rówienkową Turnie,
  9. grań od Dzikiej Przełęczy do Dzikiej Turni,
  10. od Rohatki do Małej Wysokiej,
  11. uskok Wschodniego Szczytu Żelaznych Wrót,
  12. od Śnieżnej Kopy Środkowej do Zachodniego Szczytu Żelaznych Wrót,
  13. od Ciężkiego Szczytu do Wagi,
  14. od Cubryny do Przełęczy pod Zadnim Mnichem,
  15. uskok Zadniego Mnicha.

Horarium

1. 27 III

godz.
7.00  Zdziarska Przełęcz
11.50  Hawrań
13.15  Płaczliwa Skała
13.40  Szalony Wierch
15.10  Przełęcz pod Kopą
Biwak na grani

2. 28 III

godz.
6.50  Wymarsz z biwaku
 8.00  Jagnięcy Szczyt
 8.40  Kołowa Przełęcz
 9.30  Czerwona Turnia
 9.40  Modra Ławka
 9.55  Modra Turnia
10.30  Kołowa Szczerbina
11.45  Kołowy Szczyt
12.30  Czarna Przełęcz
15.10  Czarny Szczyt
15.40  Papirusowa Przełączka
16.10  Przełęcz Stolarczyka
17.55  Barani Zwornik Wyżni
 Biwak pod Śnieżną Przełęczą

3. 29 III

godz.
8.50  Śnieżna Przełęcz
10.50  Śnieżna Przełęcz Wyżnia
11.40  Śnieżny Szczyt
11.50  Wyżnia Lodowa Przełęcz
12.00  Lodowy Zwornik
12.30  Lodowy Szczyt
14.00  Lodowa Kopa
15.30  Lodowa Przełęcz
16.00  Harnaska Turnia
16.15  Harnaska Ławka
16.45  Mały Lodowy Szczyt
17.30  Zbójnicka Ławka
Biwak na Strzeleckich Polach pod Ostrym Szczytem

4. 30 III

godz.
8.30  Biała Ławka
13.00  Ostry Szczyt
16.00  Przełęcz w Ostrym
11.30  Jaworowa Przełęcz (31 III)
12.20  Jaworowy Szczyt (31 III)
11.45  Przełęcz Rozdziele
12.45  Mały Jaworowy Szczyt
13.10  Zawracik Rówienkowy
12.40  Wschodnia Rówienkowa Turnia
13.00  Rówienkowa Przełęcz
14.20  Graniasta Przełęcz
14.30  Graniasta Turnia
14.45  Świstowa Przełęcz
15.10  Świstowy Szczyt
16.30  Dzika Przełęcz
18.25  Dzika Turnia
19.00  Rohatka
Biwak na Polskim Grzebieniu

5. 31 III

godz.
10.10  Mała Wysoka
10.30  Polski Grzebień
12.45  Wielicki Szczyt
13.40  Wielicka Przełęcz
14.15  Litworowy Szczyt
14.40  Litworowa Przełęcz
15.30  Wielicka Turniczka
15.45  Niżnia Łuczywniańska Szczerbina
16.15  Niżnia Wysoka Gerlachowska
16.40  Gerlachowska Przełęcz Niżnia
Zejście na biwak pod Batyżowiecką Przełęczą

6. 1 IV

godz.
10.05  Gerlachowska Przełęcz Niżnia
11.45  Wyżnia Przełęcz Gerlachowska
12.00  Gerlachowska Przełączka Wyżnia
13.30  Zadni Gierlach
 9.15  Przełęcz Tetmajera zespół: Krajski, Olech
10.30  Gierlach
16.10  Wschodnia Batyżowiecka Przełęcz
Biwak pod Batyżowiecką Przełęczą

7. 2 IV

godz.
 6.40  Wschodnia Batyżowiecka Przełęcz
 7.00  Zachodnia Batyżowiecka Przełęcz
 8.00  Batyżowiecki Szczyt
10.00  Kacza Przełęcz
11.15  Kaczy Szczyt
12.00  Jurgowska Przełęcz
12.45  Zmarzły Szczyt
14.00  Rumiska Przełączka
14.00  Wschodni Szczyt Żelaznych Wrót
14.40  Wschodnie Żelazne Wrota
15.00  Śnieżna Kopa Wschodnia
15.10  Zachodnie Żelazne Wrota
15.30  Zachodni Szczyt Żelaznych Wrót
16.00  Niżnia Żłobista Przełączka
17.10  Żłobisty Szczyt
17.30  Wyżnia Żłobista Przełączka
Zejście na biwak do Dolinki Rumanowej

8. 3 IV

godz.
8.15  Rumanowy szczy
 9.00  Gankowa Przełęcz
 9.45  Ganek
11.30  Środkowy Ganek
13.40  Mały Ganek
17.00  Wschodnia Rumanowa Przełęcz
 9.20  Zachodnia Rumanowa Przełęcz
11.10  Wysoka
12.15  Przełęcz pod Wysoką
12.30  Ciężki Szczyt

9. 4 IV

godz.
 7.50  Wysoka
 8.20  Przełęcz pod Wysoką
 8.30  Ciężki Szczyt
 9.00  Waga
 9.20  Rysy
10.00 Żabia Przełęcz
12.15  Żabi Koń
13.00  Żabia Przełęcz Wyżnia
12.45  Żabia Turnia Mięguszowiecka
12.55  Żabia Mięguszowiecka Przełęcz
13.15  Wołowa Turnia
13.50  Wielka Wołowa Szczerbina
14.00  Wielka Rogata Szczerbina
14.30  Mała Rogata Szczerbina
14.35  Mała Wołowa Szczerbina
14.50  Hińczowa Turnia
16.00  Czarnostawiańska Przełęcz
16.15  Mięguszowiecki Szczyt Czarny
16.40  Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem
Biwak na przełęczy

10. 5 IV

godz.
 8.30  Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem
10.30  Mięguszowiecki Szczyt Pośredni
12.30  Mięguszowiecka Przełęcz Wyżnia
14.30  Mięguszowiecki szczyt
15.45  Hińczowa Przełęcz
16.20  Cubryna
Biwak w górnym piętrze Doliny Piarżystej

11. 6 IV

godz.
 9.00  Przełączka pod Zadnim Mnichem
 9.30  Zadni Mnich
10.00  Ciemnosmreczyńska Przełączka
10.15  Ciemnosmreczyńska Turnia
11.00  Przełęcz nad Wrotami
11.05  Kopa nad Wrotami
11.30  Wrota Chałubińskiego
13.20  Szpiglasowy Wierch
13.30  Wyżnia Liptowska Ławka
13.40  Niżnia Liptowska Ławka
14.00  Czarna Ławka
14.15  Kotelnica
15.10  Gładki Wierch
15.30  Walentowy Wierch
16.20  Walentkowa Przełęcz
18.10  Świnica
18.30  Świnicka Przełęcz
18.50  Pośrednia Turnia
18.55  Skrajna Przełęcz
19.00  Skrajna Turnia
19.05  Przełęcz Liliowe
19.20  Beskid
19.25  Sucha Przełęcz
19.35  Kasprowy Wierch
Biwak na szczycie, w namiotach

12. 7 IV

godz
 14.25  Kasprowy Wierch
14.45  Goryczkowa Przełęcz nad Zakosy
15.00  Pośredni Wierch Goryczkowy
15.05  Goryczkowa Przełęcz Świńska
15.10  Goryczkowa Czuba
15.30  Suchy Kondracki
18.00  Przełęcz pod Kopą Kondracką
 Biwak na przełęczy

13. 8 IV

godz.
7.50  Przełęcz pod Kopą Kondracką
 8.15  Kopa Kondracka
 8.55  Małołączniak
 9.30  Krzesanica
 9.40  Ciemniak
10.00  Stoły
10.25  Tomanowa Przełęcz
11.10  Suchy Wierch
11.30  Tomanowa Polska
11.50  Smreczyńska Przełęcz
12.10  Smreczyński Wierch
12.40  Hlińska Przełęcz
14.00  kamienista
14.30  Pyszniańska Przełęcz
15.30  Błyszcz
16.00  Banista Łączka
 Biwak pod przełęczą

14. 9 IV Przeczekanie niepogody w namiocie pod przełęczą

15. 10 IV Próba wyjścia na grań. Zejście do szałasu najwyżej położonego w Dolinie Raczkowej

16. 11 IV Przeczekiwanie niepogody w szałasie

17. 12 IV

 godz.
 9.10  Banista Przełączka
 9.30  Baniste
 9.40  Raczkowa Przełęcz
10.00  Siwa Turnia
10.10  Przełęcz 1938
10.40  Starorobociański Wierch
10.50  Gładkie
11.00  Kończyste nad Jarząbczą
11.35  Jarząbczy Wierch
12.15  Niskie Turnie
12.55  Łopata
13.10  Dziurawa Przełęcz
 Biwak przy Jamnickich Stawach

18. 13 IV

godz.
 8.30  Wołowiec
 8.45  Jamnicka Przełęcz
 9.15  Rohacz Ostry
 9.50  Przełęcz w Rohaczach
10.15  Rohacz Płaczliwy
11.15  Smutna Przełęcz
12.10  Trzy Kopy
13.15  Banista
14.00  Banówka
14.20  Banikowska Przełęcz
14.40  Pachola
15.00  Przełęcz
15.20  Spalona
16.45  Przełęcz pod Dzwonem
 Biwak pod przełęczą

19. 14 IV

godz.
 7.15  Salatyński Wierch
 8.55  Przełęcz Palenica
10.25  Siwy Wierch
12.40  Huciańska Przełęcz
15.00  Huty