Przygotowanie technicznie i organizacyjne polskiej wyprawy geofizycznej do Wietnamu (1957-1960)

Wstęp

Przystępując do międzynarodowej współpracy w ramach III Międzynarodowego Roku Geofizycznego, Polska poza programem krajowym zorganizowała również dwie wyprawy naukowe. Jedną w strefę arktyczna na Spitsbergen, drugą w strefę zwrotnikową do Wietnamu. Ta ostatnia była czymś nowym w historii polskich wypraw. Nie było dotychczas wyprawy w strefę tropikalną, nie mieliśmy w tej dziedzinie żadnych tradycji. Pomimo to Wyprawa Zwrotnikowa pomyślnie zrealizowała swój program, dała bogaty dorobek naukowy, który jeszcze nie jest ostateczny. Wiele tematów jest obecnie w opracowaniu. Można jednak już dzisiaj mówić o pełnym sukcesie tego niełatwego przedsięwzięcia, jakim była nasza ekspedycja do Wietnamu.

Artykuł niniejszy ma zapoznać czytelnika z wyprawą od strony jej przygotowania technicznego i organizacyjnego, a więc z tymi zagadnieniami, od których w dużym stopniu zależał efekt końcowy.

Dlaczego właśnie Wietnam?

Nie będziemy tutaj wnikać w szczegółowe zagadnienia naukowe zawiązane z wyprawą, niemniej, choć w paru słowach należy powiedzieć o przyczynach, które zadecydowały o wyborze Wietnamu jako terenu jej działalności oraz programie naukowym.

Komitet Specjalny do Spraw Międzynarodowego Roku Geofizycznego (CSAGI) zwrócił się z apelem o organizowanie wypraw na obszary kuli ziemskiej o małej ilości obserwatoriów, a przy tym szczególnie ważne dla badań w Roku Geofizycznym. Takim obszarem jest właśnie pas między szerokościami geograficznymi 35º N i 35º S. Na tym terenie np. zalecono zwiększyć ilość stacji aerologicznych w celu rozszerzenia wiadomości o procesach zachodzących w strefie zwrotnikowej, tak ważnej z punktu widzenia badań nad ogólną cyrkulacją atmosfery. Jednocześnie poza pasem zwrotnikowym wyróżniono także tzw. przekroje południkowe. Jednym z nich był południk 110º E przechodzący przez Wietnam. To właśnie położenie Wietnamu ma skrzyżowaniu dwóch wyróżnionych przez CSAGI pasów zdecydowanie przemawiało za wyborem tego miejsca do działalności naszej wyprawy. Na 1200 stacji zgłoszonych do wzięcia udziału w MRG 850 przypadało na strefę umiarkowaną, 250 na obie strefy polarne, a tylko zaledwie 100 na strefę zwrotnikową. Jeśli chodzi o Wietnam – był on obszarem szczególnie zaniedbanym. Wszystkie poprzednie obserwatoria zostały na jego terenie zniszczone w czasie działań wojennych.

Projekt wyprawy do Wietnamu bardzo poparli geofizycy radzieccy. Prof. J. D. Bułanże, wiceprzewodniczący radzieckiego Komitetu MRG, i prof. M. J. Budyko, dyrektor Obserwatorium Geofizycznego w Leningradzie, będąc z wizytą w Polsce w kwietniu 1956 r. podkreślał ważność badań aerologicznych i sejsmologicznych w strefie południka 110º E. Strefą tą z ramienia CSAGI opiekuje się prof. F. F. Davitaja.

Podjęcie wyprawy do Wietnamu zobowiązywało do maksymalnego uwzględnienia zaleceń CSAGI dla tego obszaru. Ostatecznie postanowiono przeprowadzać badania w zakresie: sejsmologii, magnetyzmu i radioaktywności atmosferycznej, jonosfery i astronomii.

Sejsmologia

Wietnam z punktu widzenia sejsmologii ma interesujące położenie w stosunku do najbardziej aktywnych obszarów sejsmicznych kuli ziemskiej: rejon południowo-wschodniej Azji oraz łuków wysp i głębi oceanicznych zachodniej części Pacyfiku. A tymczasem projektowana stacja sejsmiczna będzie jedyna w tym obszarze na bardzo dużej przestrzeni (najbliższa znajduje się w odległości około 800 km). Dlatego też należało zorganizować jak najbardziej wszechstronne badania, które powinny obejmować całą rejestrację dalekich i bliskich trzęsień Ziemi oraz, zgodnie z zaleceniami CSAGI, aktywność mikrosejsmiczną (mikrosejsmy – drobne drgania gruntu. Których przyczyna powstawania nie jest jeszcze dobrze znana).

Otrzymane wyniki pozwolą badać:

  • budowę wnętrza Ziemi;
  • szybkość rozchodzenia się fal sejsmicznych w rejonie Półwyspu Indochińskiego (tzw. hodografy fal);
  • wielkość energii zarejestrowanych trzęsień Ziemi;
  • dynamiczne procesy w ogniskach trzęsień, a w szczególności ich charakterystykę i związek z głębokimi rowami tektonicznymi Pacyfiku;
  • zależność aktywności mikrosejsmicznej na podstawie kierunku nadejścia fal mikrosejsmicznych;
  • badanie lokalnej sejsmiczności samego Wietnamu.

Magnetyzm

Wytyczne CSAGI odnośnie magnetyzmu zalecały między innymi zakładania stacji około południków 100º – 110º E, gdyż materiały z tego obszaru mają wyjątkową wagę dla interpretacji zjawisk magnetycznych, badanych intensywnie w ostatnich latach, przez magnetologów całego świata. Główny kierunek badań przyszłej stacji to zmiany i zaburzenia pola magnetycznego Ziemi. W tym celu przewiduje się ciągłą rejestrację składowych pola magnetycznego oraz pomiary wartości absolutnej. Otrzymane materiały będą wkładem do badań:

  • mechanizmu burz magnetycznych (gwałtowne zmiany pola magnetycznego, które w strefie zwrotnikowej mają przebieg bardzo charakterystyczny);
  • zmian dobowych (stanowiących periodyczne wahania wartości i kierunku pola magnetycznego – wiążą się one z oddziaływaniem Słońca i Księżyca na atmosferę Ziemi);
  • zaburzeń zatokowych (są to odchylenia pola magnetycznego od jego normalnej wartości, trwające ok. 1-2 godzin; wykazują one różny przebieg dla poszczególnych stacji, co prawdopodobnie spowodowane jest niejednorodnością przewodnictwa pod powierzchnią Ziemi na głębokości ok.. 80 km);
  • pulsacji (niewielkie drgania pola magnetycznego o mniej więcej sinusoidalnym przebiegu).

Meteorologia i aerologia

Oba te działy omówione zostaną razem, gdyż ściśle wiążą się ze sobą.

Główny cel badań meteorologicznych podczas MRG, to rozszerzenie wiadomości o procesach zachodzących w strefie zwrotnikowej oraz wyższych warstwach atmosfery (bez względu na szerokość geograficzną). Aby sprostać ostatniemu zadaniu, przewidziano również na wyprawie pomiary aerologiczne. Tak więc poza normalnymi obserwacjami przyziemnymi, jakie prowadzi się na stacjach pierwszego rzędu (rozszerzonymi jednak o pewne pomiary dodatkowe, np. temperatury gruntu, ochładzania itd.), przeprowadzany będzie radiosondaż aerologiczny.

Otrzymane wyniki przyczynią się do badań nad wielkimi procesami fizycznymi, dynamicznymi i termodynamicznymi związanymi z ogólną cyrkulacją  atmosfery, a w szczególności będą cenne przy badaniu układów prądów powietrznych w małych szerokościach geograficznych.

Aktynometria

Głównym zadaniem prac z zakresy aktynometrii będzie uzyskanie danych liczbowych poszczególnych składników bilansu radiacyjnego. W tym celu prowadzona będzie ciągła rejestracja ilości promieniowania całkowitego (tzn. promieniowania Słońca i nieba), która pozwoli wyznaczyć sumy godzinne i dobowe oby rodzajów promieniowania. Ponadto prowadzone będą pomiary natężenia promieniowania bezpośredniego Słońca ( w całym zakresie widma i wybranych pasmach), krótkofalowego – odbitego od powierzchni Ziemi – oraz promieniowania długofalowego (podczerwonego). Uzupełnieniem badań będzie rejestracja czasu usłonecznienia.

Na terenie Wietnamu nie prowadzono dotychczas żadnych badań promieniowania a w ogóle w strefie międzyzwrotnikowej ilość stacji aktynometrycznych jest znikoma. Dlatego otrzymane dane liczbowe będą bardzo cenne. Pozwolą zbadać:

  • związki między ilością promieniowania bezpośredniego i rozproszonego a stanem poszczególnych elementów meteorologicznych (stopnia i rodzaju zachmurzenia, przezroczystości atmosfery itd.);
  • zależność między czasem usłonecznienia a ilością promieniowania całkowitego – co pozwoli empirycznie wyznaczyć całkowitą ilość energii słonecznej dochodzącej do Ziemi;
  • zmętnienie atmosfery i ekstynkcję atmosferyczną (tzn. osłabienie promieniowania bezpośredniego przez atmosferę – w strefie tropikalnej spowodowane głównie dużą zawartością pary wodnej).

Elektryczność i radioaktywność atmosferyczna

Badania będą obejmować pomiary:

  • gradientu potencjału pola elektrycznego w atmosferze (w warstwie przyziemnej);
  • ilości jonów lekkich – dodatnich i ujemnych – zwartych w powietrzu;
  • elektrycznego przewodnictwa powietrza;
  • radiotrzasków (ilościowe i kierunkowe)
  • zanieczyszczeń radioaktywnych powietrza i opadów;
  • Wszystkie wymienione obserwacje będą po raz pierwszy prowadzone na terenie Wietnamu i stanowią ważne uzupełnienie pomiarów tego rodzaju w rejonie południowo-wschodniej Azji.
  • Pozwolą one badać następujące zagadnienia:
  • okresowe przebiegi gradientu potencjału;
  • lokalizacja obszarów na kuli ziemskiej wykazujących aktywność burzową;
  • mechanizm i wielkość zanieczyszczeń promieniotwórczych atmosfery produktami rozszczepienia z eksplozji jądrowych (wiąże się to z kolei z ruchami wielkich mas powietrza całego globu ziemskiego) itd.

Jonosfera

Badanie z tego zakresu polegać będą na rejestrowaniu poziomu słyszalności i częstotliwości zaników fal radiowych wybranych stacji nadawczych. Z danych tych będzie można wnioskować o pewnych własnościach jonosfery oraz obliczać szybkość tzw. wichrów jonosferycznych na wybranych trasach propagacyjnych.

Astronomia

Główne zadania prac astronomicznych to:

  • dokładne wyznaczenie długości i szerokości geograficznej przyszłej stacji;
  • badania nad metodami astronomicznych wyznaczeń współrzędnych w niskich szerokościach geograficznych;
  • obserwacje sztucznych satelitów Ziemi.

Prawne postawy wyprawy

Sekretariat Naukowy Polskiej Akademii Nauk powołał w maju 1955 r. Komisję Międzynarodowego Roku Geofizycznego, której zadaniem miało być wstępne opracowanie udziału Polski w pracach MRG.

Wyłoniona Podkomisja Wypraw przygotowała wytyczne Wyprawy Zwrotnikowej.

Prezydium Rządu w porozumieniu z Demokratyczną Republiką Wietnamu uchwałą nr 206/56 z dnia 28 kwietnia 1956 r. zatwierdziło przedłożony przez Akademię Nauk projekt wyprawy do Wietnamu.

Organizacja jej powierzona została Komisji MRG przy Prezydium PAN. Kierownikiem wyprawy mianowany został dr Roman Teisseyre. Program ogólny zatwierdziła Podkomisja Wypraw z przewodniczącym prof. S. Z. Różyckim Bezpośrednim przygotowaniem technicznym zajęło się Biuro Komisji MRG. Nad całością czuwał Sekretarz Naukowy Komisji MRG prof. Stefan Manczarski.

Organizacja przygotowań do wyprawy

Przygotowania tak ogromnego przedsięwzięcia, jakim jest wieloosobowa wyprawa o bogatym programie naukowym – mająca w dodatku pracować w tropikalnych warunkach przez okres, co najmniej 2 lat – przekraczało możliwości jednego człowieka. Należało przy wyprawie zatrudnić wiele osób różnych specjalności, którzy opracowywać będą poszczególne zagadnienia. Rola umiejętnego kierownictwa polegała na podzieleniu wyłaniających się zagadnień, przydzieleniu ich odpowiednim grupom roboczym do opracowania i właściwej koordynacji pracami tych ostatnich. Dobór odpowiednich ludzi był tu chyba najważniejszy i decydował o powodzeniu. Każda z grup kontaktowała się bezpośrednio z kierownictwem wyprawy, które zawsze orientowało się w toku prac całości i mogło w porę interweniować w przypadku jakichś trudności.

Zagadnieniami naukowymi zajmowały się następujące grupy naukowe: sejsmologiczna, magnetyczna, meteorologiczna, aerologiczna, aktynometryczna, elektryczności atmosferycznej, radioaktywności, jonosferyczna i astronomiczna.

Zadaniem wymienionych grup było opracowanie szczegółowego programu naukowego, instrukcji pomiarowej, zestawu aparatury i sprzętu pomocniczego, ewentualnie przeszkolenie kandydatów itp.

Nie sposób tutaj wyliczyć wszystkich osób, które pracowały w tych grupach, ani ilości konferencji, na których omawiano wymienione tematy. Wzięli w nich udział najlepsi specjaliści z całej Polski. Ich to pracy wyprawa zawdzięcza swój „kręgosłup” naukowy.

Nie mniej liczne od naukowych były zagadnienia techniczne związane z wyprawą, jak: źródła prądu elektrycznego, środki łączności radiowej, wyposażenie uczestników wyprawy, zabezpieczenie medyczne, pakowanie i transport bagaży itp.

O nich właśnie będziemy mówić dokładniej w następnych rozdziałach.

Rekonesans

O ostatecznym przygotowaniu technicznym wyprawy i jej zakresie zadecydować miał rekonesans. Zadaniem jego było:

  • ustalenie z władzami wietnamskimi form i zakresu współpracy naukowej i technicznej;
  • zlokalizowanie miejsca na przyszłą stację geofizyczną biorąc pod uwagę takie zagadnienia jak: warunki meteorologiczne, budowę tektoniczną terenu pod przyszły pawilon sejsmologiczny, jak również konieczność wykonania magnetycznego profilu pomiarowego na miejscu przyszłej stacji magnetycznej;
  • rozpatrzenie możliwości budowy lub adaptacji pomieszczeń dla potrzeb stacji i ludzi;
  • ustalenie warunków transportu bagażu wyprawy;
  • ustalenie środków łączności dla przekazywania kodów pomiarowych;
  • rozwiązanie sprawy zakwaterowania, wyżywienia i zabezpieczenia sanitarnego przyszłych uczestników wyprawy.

Były to sprawy niecierpiące zwłoki.

Dnia 20 września 1956 r. wyruszył 4-osobowy rekonesans pod kierownictwem prof. dr S. Z. Różyckiego. W Skład jego wchodzili: geofizyk, geolog meteorolog i lekarz.

Wyjeżdżająca ekipa została wyposażona w sprzęt tropikalny sprowadzony z Francji, który miał być wypróbowany w Wietnamie, a następnie posłużyć jako wzorcowy dla wykonywanego na zamówienie w kraju.

Było to dodatkowe zadanie rekonesansu.

Trasę Warszawa-Moskwa-Pekin-Hanoi przebyto koleją. W Moskwie i Pekinie omówiono z geofizykami radzieckimi i chińskimi współpracę w zakresie przekroju południka 110°E. Po przeszło miesięcznym pobycie w Wietnamie uczestnicy rekonesansu wylądowali 10 grudnia na lotnisku w Warszawie, przywożąc ze sobą zebrany materiał.

Rząd i koła naukowe Wietnamu jak najbardziej poparły nasze zamierzenia. Utworzono wietnamski Komitet MRG, na czele, którego stanął prof. Nguyen Xien. Została zaofiarowana współpraca oraz daleko idąca pomoc. Po zapoznaniu się z warunkami miejscowymi i wnikliwej analizie postanowiono przyszłą wyprawę zlokalizować w dwóch miejscach Wietnamu. W południowo-wschodniej części tego kraju znajdowało się kiedyś Centralne Obserwatorium Geofizyczne Indochin Phu-Lien (czytaj Fu Lien). Zostało ono w czasie wojny całkowicie spalone. Okazało się jednak, że stosunkowo dobrze zachował się dawny pawilon sejsmologiczny. Zdecydowano wykorzystać go do przyszłych pomiarów. Jednocześnie obok sejsmologii postanowiono uruchomić również w Phu-Lien badania meteorologiczne i aktynometryczne. Pozwoli to nawiązać do dawnych wieloletnich obserwacji w tym zakresie a Polacy przyczynią się do odbudowania słynnego niegdyś obserwatorium. W Phu-Lien pracować będzie jedna grupa uczestników wyprawy (3 osoby). Pozostali przebywać będą w górskiej miejscowości Cha-Pa (czytaj Sza-Pa), odległej 250km od Phu-Lien w kierunku północno-zachodnim. Ze względu na wysokość położenia Cha-Pa oraz brak wszelkich zakłóceń przemysłowych zlokalizowano tu pomiary magnetyczne, meteorologiczne, aerologiczne, elektryczności atmosferycznej, jonosferyczne i aktynometryczne. W związku z bogatszym programem naukowym ekipa w Cha-Pa składać się będzie z 6-7 osób.

Ustalono, że strona wietnamska w ramach pomocy przystąpi niezwłocznie do odbudowy zniszczonych budynków Phu-Lien i w Cha-Pa (jednak bez instalacji sanitarnej i elektrycznej, które trzeba było przywieźć z Polski). Ponadto przeprowadzi remont drogi do Cha-Pa i wykona roboty ziemne na terenie przyszłej stacji.

Rozwiązano również sprawę wyżywienia. Wietnamczycy mieli dostarczyć personel, który obeznany będzie z kuchnią europejską i wymogami sanitarnymi.

Rekonesans przywiózł ze sobą wiele planów budynków i map terenowych oraz różne dane, na podstawie, których można było opracować już dokładnie wszystkie szczegóły technicznego przygotowania wyprawy.

Szkolenie

Jednocześnie z przygotowaniem technicznym wyprawy odbywało się szkolenie jej przyszłych uczestników. Szczególny nacisk położono na opanowanie techniki pomiarów oraz znajomość aparatury naukowej, przeznaczonej dla wyprawy. W wyjątkowych przypadkach, dotyczących obsługi przyrządów nieużywanych dotychczas w Polsce, wysłano niektórych przyszłych uczestników na przeszkolenie za granicę. Na przykład we wrześniu 1956r. wyjechał do Finlandii reolog wyprawy, który w zakładach firmy Vaisala zapoznał się z budową sprzętu radiosondażowego zamówionego dla wyprawy oraz techniką pomiaru i opracowaniem otrzymanych wyników. Z kolei magnetolog wyprawy w listopadzie tego samego roku zapoznał się w laboratorium firmy Askania i Instytucie Geofizycznym w Getyndze (NRF) z budową i obsługą polowego wariografu „Askania”, przyrządu służącego do rejestracji pola magnetycznego.

Wykaz Aparatury Naukowej

W wyniku opracowań, dokonanych przez poszczególne grupy robocze ustalono listę przyrządów naukowych potrzebnych dla wyprawy. Część z nich ze względu na specyficzny charakter wyprawy trzeba było sprowadzić z zagranicy. Starano się jednak jak najbardziej korzystać z produkcji krajowej lub wykonać przyrządy w pracowniach naukowych.

Wykaz aparatury naukowej wraz z omówieniem podano z rozbiciem na działy.

Sejsmologia

Zgodnie z założonym programem naukowym z zakresu sejsmologii należało wyposażyć wyprawę w komplet sejsmografów, które spełniałyby 4 warunki: rejestrowały dalekie i bliskie trzęsienia Ziemi, aktywność mikrosejsmiczną oraz były odporne na klimat tropikalny. Zadania tego podjął się Zakład Geofizyki PAN, w którego warsztatach opracowano i wykonano sejsmografy z rejestracją galwanometryczną na papierze fotograficznym. Osiągnięto powiększenia prawie 4000 razy dla składowej poziomej i 450 dla pionowej, pozwalające rejestrować wychylenia gruntu od 0,5 mikrona począwszy. Sejsmografy były szczelnie obudowane i miały specjalne zabezpieczenie przed wilgocią w postaci zbiorniczków z silicagelem (substancją silnie higroskopijną).

W ten sposób w wyposażeniu wyprawy znalazła się doskonała nowoczesna aparatura, całkowicie wykonana w kraju. Komplet aparatury obejmował:

  • sejsmograf poziomy N-S i sejsmograf poziomy E-W służące do rejestracji składowych poziomych w kierunkach północ-południe i wschód-zachód;
  • sejsmograf pionowy do rejestracji pionowych drgań gruntu;
  • trzy galwanometry o czułości prądowej F2 = 1,2 · 10-8 A/mm o stałej zwrotnej a2 = 1800 Ω i momencie bezwładności K2 = 2,7 · 10-2 g · cm2 ;
  • rejestrator z bębnem o długości 90 cm na trzy arkusze papiery fotograficznego, całkowicie obudowany z napędem zegarowym.

Poniżej podano wartości stałych aparatury sejsmicznej:

Nazwa stałej Symbol Składowa
N – E E -W Z
Okres sejsmografu  T1 7,74 sek. 7,71 sek. 5,88 sek.
Okres galwanometru T2 0,70 sek. 0,67 sek. 0,54 sek.
Tłumienie sejsmografu D1 0,5 0,5 0,5
Tłumienie galwanometru D2 5,5 5,51 5,5
Współczynnik zależności sejsm. i galw. σ2 0,19 0,19 0,13
Powiększenie statyczne Vst 3930 3940 450
Szybkość rejestracji v 25 mm/min 25 mm/min 25 mm/min

Magnetyzm

Dla ciągłej rejestracji składowych pola magnetycznego przewidziano nowoczesną aparaturę firmy Askania (NRF), a mianowicie:

Normalno-bieżny wariograf polowy „Askania” (nr fabr. 51, rok produkcji 1957). Odpowiada on najlepiej warunkom wyprawowym, gdyż posiada prostą obsługę i nie wymaga budowy specjalnego pawilonu pomiarowego. Czułość wariografu wynosząca dla

EH= 3,33 gamma/mm, EZ= 3,00gamma/mm, ED= 0,50gamma/mm

odpowiada wymaganiom stawianym pomiarom magnetycznym w strefie zwrotnikowej. Szybkość przesuwu rejestracyjnego papieru fotograficznego wynosi 20 mm na godzinę. System napędowy stanowi zegar z ciężarkami. Wariograf może być zasilany zarówno prądem zmiennym, jak i stałym.

W skład przyrządów do wyznaczania wartości bezwzględnych wchodziły:

a) do pomiaru wartości H: magnetometry La Coura (nr 140 i 241);

b) do wyznaczania inklinacji I: induktor ziemski typu Mating-Wiesenberg.

Wyżej wymienione przyrządy pozwalają osiągnąć dokładność 2-3 · 10-5 gausa w pomiarach wartości natężenia pola magnetycznego Ziemi.

Meteorologia

Wyposażenie meteorologiczne obejmowało w zasadzie zestaw przyrządów odpowiadających stacji I rzędu. Wyliczono je z rozbiciem na działy.

Przyrządy do pomiaru ciśnienia atmosferycznego:

  • barometr rtęciowy,
  • barometr tygodniowy,
  • barometr dobowy.
  • Przyrządy do pomiaru temperatury powietrza i gruntu:
    • termometry zwyczajne,
    • termometry ekstremalne,
    • termograf tygodniowy,
    • termograf dobowy,
    • termograf elektryczny oporowy 6-punktowy,
    • termometry procowe,
    • termometry glebowe (kolankowe)
  • Przyrządy do pomiaru wilgotności powietrza:
    • psychrometr Augusta,
    • psychrometr Assmanna,
    • higrograf tygodniowy,
    • higrograf dobowy,
    • higrometr włosowy.
  • Przyrządy do pomiaru kierunku i prędkości wiatru:
    • anemograf ciśnieniowy typu Dines firmy Negretti-Zambra (Anglia),
    • wiatromierz Wilda (z 2 rodzajami płytek),
    • anemometr ręczny Robinsona,
    • anemometr ręczny (elektryczny).
  • Przyrządy do pomiaru opadów:
    • deszczomierz hellmanna (200cm2),
    • pluwiograf dobowy (500cm2 i 200cm2).
  • Przyrządy do mierzenia podstawy chmur i obserwacji zachmurzenia:
    • reflektor chmurowy z lampą rtęciową i celownikiem (zasięg do 1500m),
    • nefoskop zwierciadłowy,
    • dalmierz,
    • aparat fotograficzny.
  • Przyrządy do pomiaru parowania i ochładzania:
    • ewapormetr Piche’a,
    • katatermometr zwykły.
  • Przyrządy do pomiaru usłonecznienia ( patrz dział aktynometrii).

Aerologia

Każdy, kto kiedykolwiek zetknął się z radiosondażem aerologicznym, wie, jak bogatego wymaga zaplecza technicznego, organizacji pracy i sprawności obserwatorów, by otrzymane wyniki były zadowalające. W warunkach wyprawowych jeszcze trudniej to osiągnąć. Dlatego też należy użyć aparatury jak najprostszej i łatwej w obsłudze. Wydaje się, że sprzęt radiosondażowy firmy Vaisala z Finlandii spełnia te warunki najlepiej, ponieważ:

a) radiosonda ma niezmiernie uproszczona konstrukcję, daje się łatwo i szybko montować, jest niezawodna w trudnych warunkach:

b) bardzo mała waga radiosondy zmniejsza zużycie wodoru i pozwala na osiąganie dużych wysokości:

c) zasilanie za pomocą baterii niewrażliwych na czas i warunki przechowywania jest szczególnie ważne w klimacie tropikalnym.

Komplet aparatury aerologicznej obejmował:

  • 2 radioodbiorniki z rejestratorami;
  • urządzenie do cechowania i kontrolowania radiosond (pozwala sprawdzić części elektryczne radiosondy i korygować krzywe cechowania fabrycznego);
  • radiosondy z bateriami (1000 sztuk);
  • radiotedolit ( odbiornik z rejestratorem, komplet anten i ekranowe kable);
  • 2 teodolity optyczne z rejestracją (firmy Präzision-Optik – NRD) o powiększeniu 20-krotnym, pozwalające obserwować balony do wysokości 30km;
  • zestaw nomogramów i tablic do przeliczania otrzymanych wyników pomiarowych.

Ważniejsze pozycje wyposażenia dodatkowego to:

  • butle z wodorem 200 sztuk
  • balony sondażowe (350 g i 700 g) ok. 1400 sztuk:
  • balony pilotażowe (30 g) ok. 2000 sztuk;
  • gazogeneratory  2 sztuki;
  • żelazokrzem (Fe2Si2) i ług sodowy (NaOH) do produkcji wodoru – 5 ton;
  • kwas siarkowy do baterii itd.

Aktynometria

W składzie aparatury do pomiarów promieniowania przewidziano:

a) do ciągłej rejestracji promieniowania całkowitego i rozproszonego przyrządy holenderskiej firmy Kipp – mianowicie: sloarygraf i dyfuzjograf, oba przyrządy termoelektryczne z termostatami typu Moll-Groczyński o podwójnych kopułkach szklanych oraz z miliamperomierzem rejestracyjnym ze sprężynowym napędem zegarowym;

b) do pomiarów natężenia bezpośredniego promieniowania Słońca: aktynometr firmy Kipp oraz aktynometr bimetaliczny typu Michelson-Marten firmy Mating & Wiesenberg z NRD;

c) do pomiarów natężenia promieniowania krótkofalowego, odbitego od powierzchni Ziemi: albedometr termoelektryczny firmy krajowej Weiner;

d) do pomiarów natężenia promieniowania długofalowego: pyrgeometr kompensacyjny Angstrema szwedzkiej firmy Lindblad;

e) do cechowania wyżej wymienionych przyrządów względnych: pyrheliometr kompensacyjny Angstrema (produkcji szwedzkiej) oraz aktynometr pancerny typu Linke-Feussner (firmy Kipp);

f) do rejestrowania czasu usłonecznienia: heliograf Campbell-Stokesa oraz heliograf Jordana (oparty na zasadzie fotochemicznej);

g) do pomiarów natężenia w poszczególnych przedziałach widma słonecznego: barwne filtry OG1,RG2, RG8 (firmy Schotta), odpowiadają im kolejne długości fal 525mµ, 630µ, 720mµ ( w tych częściach widma osłabienie promieniowania odbywa się prawie wyłączenie na skutek pochłaniania selektywnego przez parę wodną i cząsteczki, zawieszone w atmosferze w formie aerozoli.

Elektryczność i radioaktywność Atmosferyczna

Do ciągłej rejestracji gradientu potencjału pola elektrycznego przeznaczono: elektrograf Benndorfa (notuje on co minutę wielkość potencjału z którego oblicza się później gradient).

Do pomiarów przewodnictwa powietrza i liczby jonów będzie użyty: Licznik jonów lekkich N. Wezera (NRD) oraz wykonany w Zakładzie Geofizyki PAN i Instytucie Onkologii specjalny układ pomiarowy z elektrometrem jednonitkowym typu Wulfa oraz komorą jonizacyjną.

Do pomiarów radiotrzasków przewidziano: goniometr (do rejestracji kierunku nadchodzenia radiotrzasków), licznik trzasków (do rejestrowania liczby radiotrzasków na minutę).

Oba przyrządy zostały wykonane w Instytucie Łączności w Warszawie.

Zestaw aparatury do pomiarów radioaktywności obejmował:

  • liczniki Geigera-Müllera typ Bat 25/2,
  • przeliczniki elektronowe,
  • domek ołowiany, stabilizator napięcia układ do zasysania powietrza itd.

Jonosfera

Do badań nad rozchodzeniem się fal radiowych użyte zostaną radioodbiorniki telekomunikacyjne Lambda firmy Tesla (CSR)

Astronomia

Do wyznaczenia współrzędnych geograficznych przewidziano: astronomiczny teodolit sekundowy firmy Tavistock (Anglia).

Do obserwacji sztucznych satelitów Ziemi specjalne lunetki AT-1 produkcji ZSRR.

Aparatura ogólna

Do aparatury ogólnej zaliczono takie przyrządy, które służyły różnym działom równocześnie, a mianowicie:

  • teodolit geodezyjny T2 firmy Wild,
  • hipsometr,
  • altimetr Paulina-Palab,
  • chronometry morskie firmy Ulysses Nardin,
  • stopery,
  • waga analityczna,
  • arytmometry, planimetry, itd.

Poza wymienionymi przyrządami każdy z działów zamówił wiele sprzętu pomocniczego. Były to najróżniejsze rzeczy, od atlasów chmur do kolorowych kredek i pluskiewek włącznie.

Techniczne wyposażenie wyprawy

Po powrocie rekonesansu można było wreszcie sporządzić pełną listę niezbędnych rzeczy. Obejmowała ona parę tysięcy pozycji i z tego powodu nie można jej tu załączyć. Postaramy się jednak wymienić najważniejsze pozycje.

Biorąc pod uwagę trudne powojenne warunki w Wietnamie oraz odosobnienie stacji w Cha-Pa wyprawa musiała zaopatrzyć się nie tylko w takie rzeczy, jak rury wodociągowe czy siatkę drucianą do grodzenia, ale również i zapasowe guziki do ubrań czy proszki do prania.

Całe wyposażenie techniczne wyprawy można podzielić na kilka głównych działów:

  • Środki transportu,
  • Generatory prądu i instalacja elektryczna,
  • Materiały pędne,
  • Łączność radiowa,
  • Materiały budowlane i sanitarne,
  • Materiały i sprzęt fotochemiczny,
  • Warsztat,
  • Sprzęt gospodarczy,
  • Leki i ambulatorium,
  • Kulturalno-rozrywkowe.

Środki Transportu

Jako środki transportu przewidziano dla wyprawy:

  • samochody terenowe półciężarowe typu GAZ-69- 2sztuki
  • motocykle z przyczepą typ M-72   – 1 sztuka

Na każdą stację przeznaczony był jeden samochód GAZ-69. Ponadto przewidziano dla Cha-Pa dodatkowo motocykl, z to ze względu na duża odległość między pawilonami pomiarowymi a osiedlem mieszkaniowym. (ok. 2 km.). Zgodnie z umową na okres transportu głównego bagażu wyprawy strona wietnamska miała dostarczyć duże samochody ciężarowe.

Generatory Prądu i Instalacja elektryczna

Obserwatorium Phu-Lien, zgodnie z umową miało zostać włączone w miejską sieć elektryczną Haiphongu. Gorzej było z Cha-Pa. Istniejąca kiedyś hydroelektrownia małej mocy została w czasie wojny zdemontowana i zniszczona. Trzeba było przywieźć własne generatory prądu. Uwzględniając zapotrzebowanie przeszłej stacji w Cha-Pa na energię elektryczną wyposażono wyprawę w:

  • generator trójfazowy PDS-15 o mocy 15kVA z silnikiem dieslowskim – 2 sztuki,
  • benzynowy jednofazowy typu „Hobart”,
  • benzynowy małej mocy do rentgena polowego.

Dwa generatory PDS-15 stanowiły podstawowe źródło prądu. Obsługiwać miały obserwatorium, osiedle mieszkaniowe i ładować jednocześnie baterię akumulatorów.

Generator benzynowy „Hobard” używany miał być w razie małego zapotrzebowania na prąd, przed wszystkim do zasilania radiostacji. Instalacja elektryczna obejmowała całkowite wyposażenie dla 4 budynków osiedla mieszkaniowego i 3 pawilonów pomiarowych, jak przewody, lampy przełączniki, żarówki itd. Ponadto 50 akumulatorów, transformatory, prostowniki, kable ziemne, przewody i izolatory napowietrzne, tablice rozdzielacze, odgromniki, przyrządy kontrolne itd. itd.

Materiały Pędne

Materiały pędne przeznaczone były dla samochodów i motocykla (benzyna ok. 5 ton) oraz dla generatorów prądu (olej napędowy ok. 40ton). W tym dziale należy wymienić również oleje smarownicze (silnikowe przekładniowe itd.) oraz wszelkiego rodzaju smary. Wszystko razem wypełniło ok. 400 beczek 200-litrowych.

Łączność Radiowa

Duży nacisk położono na zapewnienie stałej i dobrej łączności radiowej, zarówno z Polską, jak i między obserwatorami Cha-Pa i Phu-Lien. Wyposażenie radiostacji obejmowało:

  • radiostację BDT-3 o mocy 500W wraz z anteną rombową (przeznaczona do łączności pomiędzy obserwatorium w Cha-Pa a Warszawą);
  • radiostację BP-4 o mocy 100W -2 sztuki
  • radiostację RSBF-3 przeznaczone do łączności na terenie Wietnamu;
  • radioodbiorniki telekomunikacyjne (typu Lambda i Eddystone).

W dziale tym należy wspomnieć o telefonach polowych (przeznaczonych dla pawilonów pomiarowych oraz budynków osiedla mieszkaniowego w Cha-Pa) oraz radiotelefonach (używanych w pierwszym okresie wyprawy i przy pomiarach poza terenem obserwatorium).

Materiały Budowlane i sanitarne

Zgodnie z umową zabrano z polski całkowite wyposażenie wodociągowo-kanalizacyjne dla budynków obserwatorium Phu-Lien i osiedla mieszkaniowego w Cha-Pa. Dla Cha-Pa przewidziano ponadto żelbetonowy zbiornik na wodę. Projekt instalacji oraz zapotrzebowanie materiałowe opracowano na podstawie danych rekonesansu. Z materiałów budowlanych zabrano z Polski rzeczy brakujące w Wietnamie:

beton wodoodporny – 15ton (na wspomniany zbiornik, podłogi w pawilonach magnetycznych, umocowanie masztów anten i niektórych przyrządów itd.); smołę –1/2 tony; blachę cynkową – 1/2 tony; papę itd.

Materiały i Sprzęt Fotochemiczny

W dziale tym znalazło się: kompletne wyposażenie ciemni fotograficznych, wszelkiego rodzaju chemikalia, jak wywoływacze do filmów i papierów, utrwalacze, specjalne środki chemiczne pozwalające na obróbkę materiałów fotograficznych w wyższej temperaturze itd. Dodatkowo zaopatrzono wyprawę w aparat filmowy, 3000 m taśmy filmowej oraz specjalne reflektory do nakręcenia filmu dokumentalnego o wyprawie.

Warsztat

W wyposażeniu warsztatu wyprawy uwzględniono podstawowe narzędzia zebrane w zestawach: mechanicznym, kowalskim, elektrotechnicznym, radiotechnicznym itd. Prócz tego dla Cha-Pa, ze względu na oddalenie od ośrodków przemysłowych, przewidziano specjalny samochód warsztatowy (ZIS-150), zawierający kompletne wyposażenie dobrej pracowni mechanicznej – od tokarki przez palniki tlenowe do mikroskopijnych wierteł włącznie. Oddzielnie skompletowano narzędzia do wykonania instalacji wodociągowo-kanalizacyjnych.

Dział gospodarczy

Dział gospodarczy obejmował kompletne wyposażenie kuchenne i stołowe, lodówki, bieliznę pościelową, mydło, pastę do butów, różne farby, materiały dezynfekcyjne itd. Ponadto materiały biurowe, maszyny do pisania, czytnik do mikrofilmów, stół kreślarski itd.

Leki i ambulatorium

Dział ten został wyposażony bardzo bogato. Lekarz wyprawy (jak przekonano się o tym w czasie rekonesansu) będzie musiał się liczyć z ogromnym napływem chorych wśród ludności miejscowej. W Cha-Pa będzie on jedynym lekarzem na całą prowincję Lao-Cai. Żeby nie być bezsilnym wobec takiego stanu rzeczy, zaopatrzono wyprawę nie tylko w ogromną ilość różnych lekarstw czy w podstawowe narzędzia medyczne, ale także w rentgen polowy, kompletny zestaw operacyjny, laboratorium analityczne i podstawowe urządzenia małego szpitalika.

Wyposażenie kulturalno-rozrywkowe

Biorąc pod uwagę prawie całkowite odosobnienie uczestników wyprawy od środków kulturalnych i rozrywkowych, monotonny tryb życia (szczególnie późniejszych turnusów), długą rozłąkę z rodziną i krajem oraz powszechnie znane przygnębiające działanie klimatu tropikalnego na Europejczyków, przewidziano w wyposażeniu wyprawy dział zwany w skrócie „kulturalno-rozrywkowy”. Dział ten składał się z biblioteki beletrystycznej, radioodbiorników, adapterów, płyt z muzyką oraz do nauki języków obcych, różne gry sportowe, jak: siatkówka, ping-pong, szachy itd.

Pakowanie

Ogromny bagaż wyprawy – zawierający często niezmiernie precyzyjne rzeczy – miał w idealnym stanie zostać przetransportowany na odległość wielu tysięcy kilometrów. W dodatku po drodze narażony miał być na wielokrotne przeładunki, nieraz prymitywne środki transportu i oczywiście na niszczący wpływ tropikalnego klimatu. Zabezpieczenia sprzętu wyprawy przed tym wszystkim podjęli się pracownicy Zakładu Opakowań przy Ministerstwie Handlu.

Biorąc pod uwagę trudne warunki transportu na terenie Wietnamu przede wszystkim starano się, by waga skrzyń nie przekraczała 50 kg. Nie zawsze było to możliwe. Skrzynie z takimi rzeczami, jak generatory prądu, rentgen polowy czy reflektor chmurowy ważyły znacznie więcej i sprawiały później dużo kłopotu w czasie przewożenia z Lao-Cai do Cha-Pa.

Poza tradycyjnymi materiałami używanymi przy pakowaniu, jak wata drzewna, papier falisty, papa itp., zastosowano również ekspondowany polichlorek winilu jako materiał przeciwwstrząsowy oraz folię igelitową jako zabezpieczenie przed wilgocią.

Wszystkie skrzynie wykładane były najpierw papierem parafinowanym, następnie watą drzewną. Z kolei układano w nich rzeczy w pokrowcach igelitowych, zaspawanych ściśle spawarką elektronową, oddzielając je od siebie i ścian skrzyni płytami z polichlorku winilu. W wielu z nich umieszczono płócienne woreczki z wyprażonym silicagelem. Po zbiciu skrzynia była wzmacniana dodatkowo specjalnymi listwami oraz stalowymi taśmami. W każdej skrzyni zamieszczony był dokładny spis rzeczy, a na wierzchu, oprócz międzynarodowych znaków ostrzegawczych, wypisany był kolejny jej numer i przeznaczenie – dla Phu-Lien lub Cha-Pa.

O wysokiej jakości pakowania mogą świadczyć następujące fakty. Wszystkie rzeczy dojechały na miejsce w bardzo dobrym stanie. Przy otwieraniu skrzyń w Cha-Pa zauważono, że pokrowce igelitowe są wydęte, a przy przecinaniu z sykiem ulatuje z nich powietrze. Było to spowodowane różnicą ciśnienia atmosferycznego w Warszawie i Cha-Pa. I jeszcze jedno, część skrzyń wysłana pociągiem uległa wypadkowi kolejowemu. Pomimo rozbicia wagonów zawartość skrzyń w znacznym stopniu ocalała.

Omawiając sprawę pakowania trudno nie wspomnieć o innym problemie, związanym poniekąd z tym tematem. Jest on zarazem przykładem, na jak różnorodne trudności natrafiali organizatorzy wyprawy.

Jak już wspominaliśmy dział aerologii zapotrzebował butle z wodorem. Zakłady Elektrochemiczne w Ząbkowicach nie napełniały nigdy butli wodorem z przeznaczeniem do krajów tropikalnych. Wiadomo, czym grozi rozerwanie butli z tak łatwo eksplodującym gazem. Trzeba było skorzystać z doświadczeń zagranicznych. Oparto się na normach angielskich. Po przeliczeniu wypadło, że ciśnienie wodoru nie może przekraczać 135 at, jeżeli butla jest napełniana w temperaturze 15ºC i ma wytrzymałość według próby hydraulicznej 225 at.

Uczestnicy wyprawy w Wietnamie z niepokojem spoglądali w czasie transportu na 200 butli wodoru, rozgrzanych tropikalnym słońcem prawie do 100ºC. Jak się okazało bezpodstawnie, gdyż żadnego wypadku nie było.

Transport

Całkowity bagaż wyprawy przekraczał 100ton. Rozważając sposób jego transportu do Wietnamu zdecydowanie wybrano drogę morską. Wiadomo powszechnie, że rzeczy najbardziej niszczą się właśnie w czasie przewożenia. Transport kolejowy tymczasem narażał na dodatkowe przeładunki – na granicy polsko-radzieckiej i radziecko-chińskiej (powodu innej szerokości torów), następnie na rzecze Jangcy-ciang (most był wtedy w budowie) i wreszcie na granicy chińsko-wietnamskiej (w Wietnamie kolej wąskotorowa). Tego  wszystkiego unikało się wysyłając bagaż statkiem. Również względy ekonomiczne przemawiały za drogą morską. Korzystano, bowiem ze statków handlowych Polskich Linii Oceanicznych pływających na Daleki Wschód. Jednym mankamentem była nieregularność kursowań statków i dłuższy czas przewozu niż koleją. Dlatego też drobne rzeczy (z różnych powodów później przygotowane do transportu) wysyłano koleją lub bagażem lotniczym uczestników wyprawy. Plan przewozu wyglądał następująco:

Zapakowane i zaplombowane po dokonaniu odprawy celnej skrzynie zostaną przewiezione samochodami i koleją do Gdyni, gdzie znajdować się już będą zamówione bezpośrednio na Port Centralny w Gdyni takie rzeczy, jak beczki z olejem napędowym, benzyna i różnymi smarami, butle z wodorem, cement itd. Bagaż załadowany na statki po 2 miesiącach znajdzie się w Haiphongu – głównym porcie Wietnamu. Z kolei część bagażu zostanie przewieziona samochodami do pobliskiego Phu-Lienu – druga zaś część pojedzie koleją przez cały Północny Wietnam do  Lao-Cai, gdzie zostanie przeprawiona promem n drugą stronę Rzeki Czerwonej, skąd wreszcie samochodami dojedzie do Cha-Pa.

Przygotowanie kandydatów na wyprawę

Wiele uwagi poświęcono zagadnieniu odpowiedniego przygotowania przyszłych uczestników wyprawy oraz zapewnienia im jak najlepszych warunków zdrowotnych podczas pobytu w Wietnamie. Przede wszystkim pobyt w Wietnamie, ze względu na szkodliwy wpływ tamtejszego klimatu, ograniczono do 6 miesięcy. Jak wykazała praktyka, przekraczanie tego terminu z reguły odbijało się ujemnie na zdrowiu czy samopoczuciu uczestników. W obu obserwatoriach zapewniono możliwie luksusowe i kulturalne warunki mieszkaniowe. Wszelki prymityw w tym względzie – dopuszczalny nieraz w wyprawach polarnych – odbiłby się od razu na zdrowiu członków wyprawy. Częste kąpiele i wygodny odpoczynek podczas sjesty są konieczne. Jednak pomimo tych luksusowych warunków mieszkaniowych, w jakich mieli przebywać uczestnicy wyprawy, kandydatom na wyjazd stawiano wysokie wymagania dotyczące stanu ich zdrowia. Każdy z nich przechodził szczegółowe badania lekarskie w specjalistycznym ośrodku leczniczym. Zwracano głównie uwagę na stan serca, płuc i pobudliwości nerwowej. Odpadanie kandydatów (nieraz doskonałych specjalistów w swojej dziedzinie) na badaniach lekarskich sprawiło wiele kłopotów kierownictwu wyprawy. Zatwierdzeni poddawani byli z kolei szczepieniom ochronnym przeciw: durowi brzusznemu, tyfusowi plamistemu, cholerze, dżumie, żółtej febrze, Heinemedina, japońskiemu zapaleniu mózgu i ospie. Niektórzy przechodzili leczenie uzębienia i zaognionych migdałków. W ramach dalszego zabezpieczenia uczestników wyprawy przed niebezpieczeństwem tropikalnego Wietnamu sprowadzono z Instytutu Pasteura w Paryżu różnego rodzaju szczepionki przeciw jadowi żmij oraz zakupiono środki przeciwmalaryczne, które każdy z uczestników musiał regularnie zażywać. Wszystkie te rzeczy nie zabezpieczały jednak przed zarobaczeniem i amebiazą przewodu pokarmowego. Uchronić się przed tym można jedynie na drodze właściwego i ścisłego przestrzegania zasad higienicznych. W związku z tym opracowano szczegółową instrukcję sanitarnohigieniczną, która w sposób wyczerpujący pouczała o właściwym trybie życia w klimacie tropikalnym; otrzymał ja każdy wyjeżdżający. Zgodnie z założeniem uczestnicy wyprawy mają się zmieniać w kolejnych turnusach trwających pół roku. W skład każdego turnusu wchodził lekarz, który był bezpośrednio odpowiedzialny za zdrowie członków wyprawy. Po powrocie do kraju wszyscy podlegali badaniom kontrolnym, a w razie potrzeby – specjalistycznemu leczeniu.

Do Wietnamu uczestnicy wyprawy udawali się samolotem. Okazuje się, że jeśli chodzi o zdrowie, dużo lepiej znosi się szybki przeskok z klimatu umiarkowanego do tropikalnego niż odwrotnie. Aby uniknąć dużych zmian temperatury w krótkim okresie czasu (np. w czasie powrotu samolotem w parę godzin można „zmienić” temperaturę otoczenia o przeszło 70°C- np. +30°C w Hanoi, -43°C w Irkucku), przewidziano powrót do Polski statkiem. Długa 2-miesięczna podróż pozwala na stopniową aklimatyzację, na ponowne przyzwyczajenie organizmu do rodzimych warunków.

Na wyprawę każdy z uczestników otrzymał wyposażenie osobiste. Opracowano je na podstawie doświadczenia rekonesansu. Biorąc pod uwagę długą 30 000 km liczącą podróż, podczas której przenoszono się w różne pory roku, w składzie wyposażenia musiano uwzględnić zarówno rzeczy „tropikalne”, jak i ciepłe. Lista wyposażenia osobistego wyglądała następująco:

Płaszcz z ciepłą podpinką 1 sztuka
Płaszcz nieprzemakalny z plastyku 1 sztuka
Ubranie wełniane 1 sztuka
Ubranie drelichowe białe 1 sztuka
Spodnie drelichowe długie 2 pary
Spodnie drelichowe krótkie 2 pary
Koszule popelinowe białe 3 sztuki
Koszule sportowe kolorowe 3 sztuki
Bielizna siatkowa 5 komp.
Sweter wełniany 1 sztuka
Półbuty dziurkowane 1 para
Półbuty płócienne białe 1 para
Buty typu „Vibram” 1 para
Skarpetki długie 2 pary
Skarpetki krótkie 6 par
Chusteczki 6 sztuk
Ręczniki (na podróż) 2 sztuki
Sandały 1 para
Trampki 2 pary
Hełm tropikalny 1 sztuka
Okulary słoneczne 2 pary
Manierki 2 sztuki
Termos 1 sztuka
Walizka aluminiowa 1 sztuka
Wór ładunkowy z trokami 1 sztuka

Drobne rzeczy jak krawaty, przybory do golenia itd., każdy uczestnik zabierał prywatnie.

Podróż

Zgodnie z opracowanym planem w pierwszej kolejności do Wietnamu wyjechać miała 6-osobowa grupa techniczno-organizacyjna. Zadaniem jej było dopilnowanie transportu bagaży wyprawy, a następnie przygotowanie Phu-Lien i Cha-Pa na przyjęcie uczestników turnusu pomiarowego, żeby Ci ostatni mogli od razy zająć się montowaniem przyrządów oraz pierwszymi pomiarami i szkoleniem personelu wietnamskiego.

Na barkach grupy organizacyjnej spoczywał, więc główny ciężar technicznego przygotowania wyprawy na terenie Wietnamu. W skład grupy technicznej wchodziło: 2 inżynierów elektryków, inżynier mechanik, geofizyk, lekarz i mechanik.

25 lutego 1957 r. późno w nocy wypłynął z Gdyni m/s „Generał Bem”, zabierając ze sobą główny, 70-tonowy bagaż wyprawy oraz jej pierwszych dwóch uczestników. Z tą chwilą rozpoczęła się właściwa wyprawa. Trasa „Generała Bema” z powodu blokady Kanału Sueskiego prowadziła dookoła Afryki. Był to zupełnie nieprzewidziany czynnik, opóźniający o przeszło miesiąc rozpoczęcie prac w Wietnamie. Na szczęście następny statek m/s „Pokój”, który zabrał dalsze 80 ton bagaży (głownie materiały pędne i wodór), popłynął już świeżo otwartym kanałem i zdążył nawet wyprzedzić „Generała Bema”. Długą, bo przeszło 3-miesięczną podróż statkiem wykorzystano do przeprowadzania pomiarów aktynometrycznych, uzyskując ciekawy materiał obserwacyjny, obejmujący znaczną rozpiętość szerokości geograficznej.

1 maja z kolei wyruszyli samolotem z Okęcia uczestnicy grupy technicznej. Po drodze zakupili jeszcze w Pekinie brakujące wentylatory tropikalne i 14 maja wylądowali na lotnisku w Hanoi. W Haiphongu oczekiwał już na nich przywieziony przez m/s „Pokój” bagaż, a niedługo potem powitali w porcie „Bema”. Ładunek dojechał w doskonałym stanie, nawet samochody i generatory, które odbyły podróż na pokładzie statku owinięte w brezentowe płachty nie odczuły jej zupełnie.

Przygotowanie obserwatorium

Obserwatorium Phu-Lien położone jest na wyniosłym wzgórzu, wyglądającym jak gdyby umyślnie usypany kopiec, nad rozległą równiną delty Rzeki Czerwonej. Jego współrzędne geograficzne wynoszą:

φ = 20º48’21,7” N

λ = 106º37’45” W (7h 06m 30,96sE)

Wokół obserwatorium rozciągają się nie kończące się pola ryżowe, zalane wodami delty. W odległości 8 km na północ wydać zabudowania Haiphongu, a w kierunku na wschód – odległe o 15 km wody Zatoki Tonkińskiej. Na wzgórzu tym w 1902 r. Francuzi założyli Centralne Obserwatorium Indochin. Składało się ono z kilku budynków i było bogato wyposażone w przyrządy. W czasie ostatnich działań wojennych całkowicie spalone i w pewnej części również zburzone, stało nieczynne do czasu przyjazdu rekonesansu. W myśl porozumienia wiosną 1957 r. Wietnamczycy wyremontowali wypalone budynki Phu-Lien, poprawili drogę prowadzącą na wzgórze i doprowadzili prąd elektryczny. Pozostałe prace nad odbudową obserwatorium wykonać już mieli Polacy.

Uczestnicy grupy technicznej zamieszkali początkowo w hotelu w Haiphongu. Przede wszystkim posegregowano zładowany w porcie bagaż wyprawy. Skrzynie dla Phu-Lien przewożono bezpośrednio samochodami z magazynów portowych do obserwatorium; bagaż dla Cha-Pa wysyłano koleją do Lao-Cai, skąd dalej miał już być przewieziony samochodami.

Zgodnie z planem przez pierwsze tygodnie cały wysiłek był skierowany na szybkie przygotowanie Obserwatorium Phu-Lien. Rozkład dnia dla grupy organizacyjnej wyglądał następująco: śniadanie o godz. 6.30, następnie przejazd do Phu-Lien samochodami, praca do godz. 11, powrót do hotelu, kąpiel, obiad i sjesta do godz. 14. Następnie znowu przejazd do obserwatorium i praca do godz. 20.

Były to w dodatku najgorętsze dni tego roku w Wietnamie. Słupek termometru uparcie w dzień i w nocy trzymał się w pobliżu +40 ºC. Wszyscy uczestnicy wyprawy z trudem przyzwyczajali się do tych tropikalnych warunków. Szczególnie męcząca była mała różnica temperatur pomiędzy dniem a nocą. Dodatkowo utrudniała sen gęsta moskitiera szczelnie opinająca łóżko oraz warczący bez przerwy wentylator śmigłowy pod sufitem.

Pierwsze prace – to było założenie instalacji wodociągowo-kanalizacyjnej, uzupełnienie brakującej instalacji elektrycznej, zbudowanie kuchni z bojlerem, zainstalowanie wentylatorów śmigłowych itp. Po przyjeździe na początku lipca tzw. pierwszego turnusu pomiarowego przystąpiono do montowania przyrządów i uruchamiania pracowni naukowych. Z 2-tygodniowym opóźnieniem powitano pierwszymi obserwacjami rozpoczęcie III Międzynarodowego Roku Geofizycznego.

W głównym budynku obserwatorium na parterze urządzono pracownię meteorologiczną, aktynometryczną i sejsmologiczną, ponadto radiostację i salę wykładową. Pierwsze piętro przeznaczone zostało na mieszkanie personelu polskiego. Składało się ona z 2 pokoi sypialnych, jadalni, pokoju do pracy i łazienki z prysznicami. W wysokich suterenach mieściła się kuchnia, spiżarnia z lodówkami, ciemnia fotograficzna i magazyny. Za głównym budynkiem na wyrównanym terenie założono ogródek meteorologiczny. Solarygraf, dyfyzjograf oraz anemograf zainstalowano na najwyższym tarasie obserwatorium. Pawilon sejsmologiczny znajdował się na zboczu wzgórza w pewnej odległości od zabudowań.

Trudnym problemem do rozwiązania w Phu-Lien jest kwestia braku wody. Główny budynek ma trzy rozległe tarasy, których zadaniem jest „łapanie deszczu” i odprowadzanie specjalnymi rurami do zbiorników po domem. Niestety, podczas dłuższych okresów bezdeszczowych wody zwykle brakowało i trzeba było dowozić ją samochodami z pobliskiego Kien-An-u. Z tego powodu personel polski obowiązywał surowy nakaz używania jedynie wody przegotowanej do picia, a nawet mycia zębów czy twarzy. Stała obecność lekarza w obserwatorium uznano jednak za zbyteczną ze względu na pobliski szpital w Haiphongu, prowadzony przez Czechów.

Tak więc po 16 latach przerwy obserwatorium w Phu-Lien rozpoczęło znów pożyteczny żywot, zapisując w swej historii rozdział o Polakach.

Budowa obserwatorium w Cha-Pa

Transport bagażu

Jeszcze podczas prac instalacyjnych w Phu-Lien z Lao-Cai nadeszła alarmująca wiadomość, że z powodu zaczynającej się w górach pory deszczowej przerwany został transport bagażu do Cha-Pa. Dwuosobowa grupa wyjechała niezwłocznie do Lao-Cai zorientować się w sytuacji.

Jak wiadomo, bagaż do Cha-Pa wysłany był najpierw koleją do Lao-Cai. Wąskotorowa linia kolejowa Haiphong – Lao-Cai biegnie mniej więcej cały czas wzdłuż Rzeki Czerwonej, przedzierając się ustawicznie przez gęste zarośla wietnamskiej dżungli. Na pokonanie tego 250-kilometrowefo odcinka pociąg potrzebował przeszło 30 godzin. Tak długotrwała podróż w małych wagonikach podczas upalnych dni była ciężką próbą wytrzymałości dla uczestników wyprawy. Jest to jednak jedyny dogodny środek łączności z Lao-Cai. Zniszczona podczas wojny linia kolejowa Haiphong – Lao-Cai została ponownie uruchomiona w 1956 r. Bez niej wyprawa musiałaby zrezygnować z założenia stacji w Cha-Pa, gdyż drogi samochodowej tam praktycznie nie ma.

Lao-Cai to nieduża miejscowość, leżąca nad samą granica chińską. Tutaj na stacji kolejowej zgromadzono cały bagaż przewożony od kilku tygodni z Haiphongu. Stąd czekała go dalsza droga – najpierw przeprawa przez Rzekę Czerwoną, a następnie jazda samochodem 38 km krętą, górską drogą do Cha-Pa.

Brzegi Rzeki Czerwonej w Lao-Cai łączył kiedyś długi most żelazny, zbudowany na wysokich 20-metrowych, kamiennych filarach. Podczas wojny dwa przęsła zostały zniszczone, a obecnie zamiast nich wiszą na linach jedynie wąskie kładki przeznaczone dla pieszych. Obok mostu zainstalowano prom do przewozu ciężkich rzeczy. Zwykle leniwie płynąca Rzeka Czerwona po kilkudniowych obfitych opadach przerodziła się w ogromny żywioł. O dalszym korzystaniu z wygodnego promu nie było mowy. Na szczęście zdążono jeszcze przed porą deszczową przewieźć na drugą stronę duże i ciężkie rzeczy, jak generatory, samochód warsztatowy, kable ziemne itd. Po drugiej stronie rzeki znajdowały się już także dostarczone przez Wietnamczyków auta ciężarowe i specjalny samochód-dźwig. Czekanie na poprawę warunków atmosferycznych wydawało się beznadziejnym opóźnianiem prac w Cha-Pa. Nadeszła dodatkowa wiadomość o przerwaniu linii kolejowej pomiędzy Lao-Cai a Hanoi. Pora deszczowa była w pełni. W tych warunkach zdecydowano się na powolne i uciążliwe przetransportowanie pojedynczo ok. 600 sztuk skrzyń przez prowizoryczny most. Zatrudniono do tego ludność miejscową.

Cha-Pa była kiedyś wypoczynkową miejscowością Francuzów przebywających w Wietnamie. Malowniczo położona na wzgórzach obok najwyższego szczytu Indochin Fan-Si-Pan (3142 m) posiada z powodu swej wysokości (1500 m n.p.m.) stosunkowo chłodny klimat w porównaniu z Lao-Cai – odległym zaledwie o 38 km . Temperatura powietrza rzadko tu przekraczała latem 30 ºC. W czasie wojny prawie cała miejscowość została spalona, a droga do Lao-Cai zniszczona. Uczestnicy rekonesansu wędrowali do Cha-Pa jeszcze pieszo. Zgodnie z umową strona wietnamska przystąpiła niezwłocznie po wyjeździe rekonesansu do naprawy drogi i remontu budynków przyszłej bazy stacji naukowej.

Pora deszczowa objęła swoim działaniem także drogę do Cha-Pa. Wezbrane potoki górskie w wielu miejscach poprzerywały usypane dawno nasypy. Trzeba było budować prowizoryczne kładki, po których obładowane samochody, grzeznąc w błocie z trudem pokonywały kilometr po kilometrze 1500-metrową różnicę wysokości pomiędzy Lao-Cai a Cha-Pa. Najwięcej kłopotu sprawiały po drodze dwa brodu, obok których Wietnamczycy pośpiesznie budowali mosty.

W Cha-Pa działalność wyprawy skupiła się na dwóch miejscach w tzw. osiedlu mieszkaniowym i odległym od niego o ok. 2 km właściwym obserwatorium. Jeszcze w czasie transportu bagażu grupa techniczna rozpoczęła intensywne prace w obu tych miejscach. Na terenie przyszłego obserwatorium usunięto ruiny byłych rezydencji francuskich i wyrównano teren. W pracach tych brało udział ok. 120 osób ludności miejscowej i okolicznej oraz wspomniany już samochód-dźwig. Jednocześnie budowano pawilony pomiarowe. W osiedlu mieszkaniowym tymczasem zakładano w budynkach instalację wodociągową, kanalizacyjną i elektryczną. Budowano żelbetonowy zbiornik na wodę, stawiano maszty antenowe, przeciągano linię elektryczną do obserwatorium itd. Dlatego ograniczyć się trzeba było tylko do opisu gotowego obserwatorium i osiedla mieszkaniowego, podając jedynie ciekawsze zagadnienia techniczne i organizacyjne.

Obserwatorium

Obserwatorium założone zostało na wzgórzu górującym nad Cha-Pa, w odległości ok. 2 km od centrum miasteczka. Dzieli się ona właściwie na dwie części – w pierwszej znajdują się pawilony pomiarowe meteorologii, aerologii, aktynometrii, elektryczności i radioaktywności atmosferycznej, w drugiej zaś, oddalonej od poprzedniej ok. 300 m, stacja magnetyczna.

W pierwszej części pawilony wykonano z kamienia i cegły. Budynek wodorowni – przeznaczony na butle z wodorem i gazogeneratory – zbudowano w pewnym oddaleniu na zboczu wzgórza. Przewidziano w nim specjalnie przewiewną konstrukcję dachu. Po częściowym wyrównaniu wzgórza ustawiono maszty z antenami radioteodolitu. O rozmieszczeniu poszczególnych pawilonów pomiarowych informuje załączony szkic sytuacyjny.

Pawilony stacji magnetycznej wykonano z bambusa – najbardziej w Wietnamie popularnego materiału budowlanego. Wszystkie wiązania wykonane były za pomocą rotanu. Pawilon przeznaczony do wariografu zbudowany był z myślą o zachowaniu możliwie stałej temperatury wnętrza. Zastosowano tu poczwórne ściany wykonane z plecionki bambusowej. Współrzędne geograficzne Cha-Pa:

φ = 22º19’56” N

λ = 103º50’00” E (6h 55m 20,0sE).

Osiedle mieszkaniowe

Osiedle mieszkaniowe, położone poniżej obserwatorium, bliżej miasteczka, składało się z 5 budynków: 3 mieszkalne (jeden dla personelu polskiego, drugi dla wietnamskiego oraz trzeci wspólny, traktowany jako zapasowy – korzystano z niego w okresie pobytu jednocześnie dwóch turnusów lub przyjazdu gości), budynku radiostacji, w którym mieściła się również ciemnia fotograficzna i sala wykładowa, generatorni, akumulatorni, magazynu i garażu.

Dom mieszkalny Polaków składał się z 3 pokoi sypialnych, jadalni, świetlicy, werandy i łazienki. W wysokich suterenach budynku mieściły się magazyny żywnościowe, kuchnia, pralnia oraz pokoje sypialne dla części wietnamskiego personelu gospodarczego. Dom urządzona z myślą o wygodzie i higienie. W łazience zainstalowano wannę i umywalki. Ciepłą wodę dostarczał bojler kuchenny. W jadalni-świetlicy ustawiono bibliotekę beletrystyczną, radio i adapter. Umeblowanie dostarczyli Wietnamczycy. Nieliczne meble przywiezione z Polski okazały się zupełnie nieprzydatne w tutejszym klimacie – szybko się porozklejały i wypaczały. Problem wody z odpowiednim ciśnieniem rozwiązał specjalny zbiornik żelbetonowy o pojemności 10m3, zbudowany na pobliskim wzgórzu. Wodę do niego doprowadzono rurami z pobliskiego źródełka, które szczelnie obudowano. Pobrane jeszcze przez uczestników rekonesansu próbki wody ze źródełka wykazały, że nadaje się ona nawet do picia. Nie potrzeba więc było stosować specjalnych środków ostrożności jak w Phu-Lien. Wodę doprowadzano do wszystkich budynków osiedla oraz do ośrodka zdrowia (opisanego w dalszej części).

Wszystkie budynki zostały połączone elektrycznym kablem ziemnym z generatornią, w której ustawiono 2 zespoły PDS-15 i generator Hobart. Z generatorni poprowadzono linię napowietrzną do obserwatorium i miasteczka ( w którym oświetlono parę budynków administracyjnych oraz główniejsze ulice). Generatory PDS-15 pracowały na zmianę przeważnie po 6 godzin na dobę od 16 do 22. W tym czaise ładowały jednocześnie baterię akumulatorów i akumulatory pojedyncze, przeznaczone do zasilania przyrządów w godzinach od 22 do 16. Generator Hobart używany był głównie w ciągu dnia do zasilania radiostacji. Akumulatornia mieściła się niedaleko generatorów. Prowadziła do niej osobna linia prądu stałego do obserwatorium, domu mieszkalnego i ciemni fotograficznej. W okresie postoju generatorów bateria akumulatorów zasilała przyrządy wymagające stałej dostawy prądu.

Już podczas trwania wyprawy, dzięki staraniom prof. S. Manczarskiego, została przygotowana w Polsce mała hydroelektrownia o mocy 50 kVA. Przywieziona do Wietnamu w 1959 r. została zainstalowana przez Polaków na dnie głębokiej doliny, oddzielającej Cha-Pa od masywu Fan-Si-Pan. Płynie tutaj rzeka Mong Han Ho. Po uruchomieniu hydroelektrowni skończyły się wreszcie kłopoty z problemem ciągłej dostawy prądu dla obserwatoriów, a nadmiar mocy pozwolił oświetlić całą miejscowość Cha-Pa.

Koło budynku radiostacji ustawiono 4 maszty z bambusa wysokości ok. 25 m, na których rozpięto antenę rombową. Łączność z krajem utrzymywano codziennie. Przebiegała bez żadnych zakłóceń, dwukrotnie nawet nawiązano łączność z wyprawą na Spitsbergenie. Poza łącznością z krajem 2 razy w ciągu dnia komunikowano się z obserwatorium Phu-Lien i raz w tygodniu z ambasadą w Hanoi.

Ośrodek zdrowia

Oddzielną placówka, związaną jednak ściśle z wyprawą, było ambulatorium założone w centrum miasteczka, które czasem rozwinęło się w ośrodek zdrowia, a następnie mały szpitalik, przeznaczony głownie dla ludności miejscowej. Pieczę nad nim sprawował lekarz wyprawy. O znaczeniu tego ośrodka może świadczyć fakt, że polski lekarz był jedynym lekarzem na cała prowincję Lao-Cai.

Zakończenie

Wyprawa trwała blisko 3 lata. W artykule nie podano jednak jej przebiegu, gdyż nie było to jego celem, ponadto taki opis wymagałby osobnej publikacji. W zakończeniu jednak, choć w dużym skrócie, należy podać najważniejsze osiągnięcia naukowe wyprawy.

Wyniki systematycznie prowadzonych obserwacji, które były głównym celem Roku Geofizycznego, publikowane były w postaci biuletynów, roczników oraz kopii na taśmie filmowej i rozsyłane następnie do Central Zbiorczych MRG oraz różnych ośrodków naukowych na świecie. Niezależnie od tego opracowywano teoretycznie otrzymane materiały obserwacyjne. Oto parę ciekawych osiągnięć.

Na podstawie opracowanej dyslokacyjnej teorii trzęsień ziemi oraz materiały obserwacyjnego stacji sejsmologicznej Phu-Lien wyjaśniono wielką aktywność sejsmiczną zachodniej strefy Pacyfiku.

Opracowano własną metodę wyznaczania kierunku przyjścia fal mikrosejsmicznych, którą zastosowano następnie do wyznaczania trasy tajfunów na Morzu Chińskim.

Stacja magnetyczna w Cha-Pa zarejestrowała ponad 50 burz magnetycznych, Stwierdzono dwa interesujące fakty:

  1. niezgodność w fazie składowej Z ze składową H w nagłych początkach burz magnetycznych, co wskazuje na pewną niejednorodność przewodnictwa elektrycznego w stosunkowo płytkich warstwach skorupy ziemskiej w zachodnim rejonie Pacyfiku. Możliwe, że to anormalne zjawisko w Cha-Pa ma powiązanie z podobnym, odkrytym przez geofizyków japońskich w rejonie Japonii.
  2. istnienie podczas burzy magnetycznej okresów, w czasie których pole ma wartość normalną. Trwają one 2-10 minut i pojawiają się pomiędzy faza początkową i fazą główną burzy magnetycznej. Spostrzeżenie to przedstawione było na V konferencji CSAGI w Moskwie w 1958 r. i wzbudziło duże zainteresowanie. Analiza tego zjawiska może rzucić pewne światło na mechanizm burz magnetycznych.

W wyniku prowadzonego radiosondażu aerologicznego w Cha-Pa zaobserwowano w pewnych przypadkach nietypowy i bardzo interesujący rozkład temperatury z wysokością, tzw. superadiabatyczny gradient temperatury. Opracowano własną teorię tłumaczącą to zjawisko turbulencją bezchmurnego „nieba”.

W grudniu 1959 r. odbyło się w Polskiej Akademii Nauk seminarium poświęcone wynikom wyprawy do Wietnamu, na którym wygłoszono 37 referatów naukowych. Wzięła w nim również udział delegacja naukowców wietnamskich.

Rząd Demokratycznej Republiki Wietnamu w uznaniu zasług, jakie wyprawa położyła dla rozwoju nauki wietnamskiej, odznaczył zbiorowo wszystkich jej uczestników najwyższym odznaczeniem wietnamskim – orderem Sztandar Pracy I klasy.

Swoje sukcesy zawdzięcza wyprawa nie tylko specjalnej Uchwale Rządu PRL i poparcia Rządu Demokratycznej Republiki Wietnamu, lecz także życzliwości i zrozumienia ze strony społeczeństwa oraz różnych instytucji. W uzupełnieniu aparatury naukowej pomógł Zakład Geofizyki PAN, Państwowy Instytut Hydrologiczno-Meteorologiczny, Zakład Geofizyki Uniwersytetu Warszawskiego, Instytut Morski w Gdańsku i wiele innych instytucji. Olbrzymią pomoc w zakresie sprzętu technicznego otrzymano z Ministerstwa Obrony Narodowej, które wyposażyło wyprawę w środki transportu, generatory prądu, sprzęt szpitalny itp. Pracownicy Varimexu dołożyli wszelkich starań, by w rekordowo krótkim czasie sprowadzić zagraniczną aparaturę naukową, niezbędną dla wyprawy. Polskie Linie Oceaniczne przyjęły poza kolejnością bagaż wyprawy na m/s „Generał Bem”.

Polska Wyprawa Geofizyczna do Wietnamu była przykładem współpracy naukowej między dwoma narodami, której wyniki stanowią trwały wkład do nauki światowej.