Wyprawa na Everest z Belgami – 1988

Po zimowym wejściu Polaków na Everest oraz zaawansowanej próbie wejścia na K2 zimą 1987/1988 – międzynarodowej, kierownik tych wypraw Andrzej Zawada został znaną postacią w świecie alpinistycznym. Kiedy Belgowie dostali zezwolenie na wyprawę jesienno – zimową  w roku 1988/1989 zwrócili się oczywiście do specjalisty Zawady jako doradcy. Andrzej przystał na propozycję lecz zaproponował udział naszych dwóch „szczytowców” z Everestu, którzy byli zainteresowani wejściem na Lhotse. Rozmowy trwały wiosną i latem 1987 roku. Podczas wizyt w Antwerpii Zawada zaprzyjaźnił się natychmiast z Hermanem Detien, kierownikiem belgijskiej wyprawy i doktorem tejże Maurice’m Vreghte. Baza Belgów – pisał Andrzej – „wspaniale rozbudowana, wielkie namioty na kuchnię i jadalnie, tam fotele rozkładane dla całej ekipy to jest 17 osób: 14 Belgów i 3 Polaków. Każdy z nas – magazmiał swój namiot osobisty – produkcji polskiej. Były też namioty – magazyny, laboratorium medyczne, generator prądu, elektrownia wiatrakowa i oczywiście baterie słoneczne. Atmosfera bardzo dobra, nastrój wesoły.” Pogoda dopisywała. Szerpowie liczni oporęczowali Ice Fall, wyprawa doszła do Western Cwm. Ale przyszło nagłe załamanie – wiatry i opad śniegu. Belgowie postanowili spędzić święta Bożego Narodzenia w domu, a nie ze zwariowanymi Polakami. Zostali sami oraz jedyna Belgijka na wyprawie Edith. Jedyne kierownik Herman Detien czekał na Polaków w Katmandu. Niezłomny Krzyś Wielicki solo (Leszek źle się czuł, Andrzejowi przeszła ochota) zdobył zimą dokładnie w dzień Sylwestra 31 grudnia 1988 szczyt Lhotse.

Wyprawa belgijska mogła odnotować mimo powrotu zespołu swego najlepszego zawodnika Rudi’ego Van Snieck jakiś sukces. Notabene tenże Rudi osiągnął jako pierwszy Belg Everest w roku XXXX na wyprawie prowadzonej przez Hermana Detien.